Pisałem przed trzema dniami o Miarce za miarkę, a więc o szekspirowskiej sztuce, która jak wiele innych w repertuarze mistrza ze Stradfordu, kończy się ślubami głównych postaci. Gdy się przyjrzeć twórczości Juliusza Słowackiego, okaże się, że w swoich utworach dramatycznych do Szekspira odwoływał się nader często, a niekiedy wręcz kopiował zastosowane przez niego rozwiązania. Dobrym przykładem tego typu praktyk jest Sen srebrny Salomei, w którym Słowacki stara się łączyć krwawy historyczny... Czytaj więcej
Fabryka małp, fabryka psów, rezerwat dzikich stworzeń – o „Nowym wspaniałym świecie” Huxleya w reż. Piotra Ratajczaka z Teatru im. Osterwy w Lublinie (FA Rzeszów)
Jedną z kluczowych w tym spektaklu scen jest na pewno ta, w której przedstawiciele nowego wspaniałego świata – psycholog Bernard Marx (Michał Czyż) z Leniną Crowne (Edyta Ostojak) – docierają do osławionego rezerwatu Dzikich. Aktorzy schodzą wtedy na widownię, wyraźnie dając nam do zrozumienia, że owi Dzicy to my, widzowie. Od tej chwili zaczynamy rozumieć, że antyutopia Huxleya rozgrywa się w spektaklu Ratajczaka przynajmniej w dwóch wymiarach: fabularnym i teatralnym. Spróbuję się... Czytaj więcej
Strasznie i śmiesznie – o „Miarce za miarkę” Dana Jemmetta z Teatru im. Żeromskiego w Kielcach (FA Rzeszów)
Jan Kott w eseju Głowa za wianek i wianek za głowę stwierdza, że Miarka za miarkę, „niezależnie od podziału na akty i sceny, albo raczej wbrew niemu, rozpada się również na dwie części: część pierwszą zmierzającą do rozwiązania tragicznego i część drugą – do rozwiązania komediowego. Można nawet dokładnie podać, w którym miejscu sztuka Szekspira jest rozłamana (…), kiedy Książę w przebraniu zakonnika proponuje Izabeli „zastępczynię” w schadzce z Angelem”. I tak dokładnie... Czytaj więcej
„Całe Lipce w mojej c**** – o filmie „Chłopi” w reż. DK i Hugh Welchmanów na podstawie Reymonta
Wiele osób (w tym część krytyków), które film oglądały, ogłosiło z emfazą, że wprawdzie Chłopi są filmem bardzo dobrym, ale „nie wiadomo w sumie, dlaczego ta animacja”. Padły też zarzuty, że jest ona nie do końca „wymalowana”, że to „skandal”, że tylko część „robili ludzie”, a resztę „komputer”. A ja to wszystko czytam i myślę sobie, że tak to się dzieje, gdy się za wszelką cenę nie chce (albo nie... Czytaj więcej
Wszędzie jest Hades tu – O „Genialnej przyjaciółce” Eweliny Marciniak w Thalia Theater w Hamburgu
Ewelina Marciniak wraz ze scenografem Mirkiem Kaczmarkiem lubią wykorzystywać w swojej pracy słynne obrazy, zwłaszcza gdy pracują w Hamburgu: w Boxerze pojawili się na przykład Myśliwi na śniegu Pietera Bruegla, w Księgach Jakubowych – Holocaust Wilhelma Sasnala. Nie inaczej jest też w Genialnej przyjaciółce. Historii zaginionej dziewczynki, jedną bowiem z ważniejszych metafor spektaklu wprowadza Primavera Sandro Botticellego. Mnóstwo jest teorii na temat powstania i interpretacji tego niezwykle tajemniczego renesansowego dzieła,... Czytaj więcej
Kiedy gender było bogiem – o spektaklu „12. NOC albo co chcecie” w reż. Grzegorza Jarzyny w Zagrzebskim Teatrze Młodych
Historia w Wieczorze Trzech Króli jest nieco skomplikowana: Książę Orsino kocha bez wzajemności pogrążoną w żałobie, pozornie niedostępną Oliwię. Wysyła więc do niej z misją swojego przyjaciela Cezaria, który jest w istocie zakochaną w nim i przebraną za chłopca Violą, dziewczyną uratowaną z morskiej katastrofy. Oliwia, zamiast zakochać się w księciu, obdarza miłością jego posłańca, na szczęście jednak dla wszystkich, w finale zjawia się brat bliźniak Violi, Sebastian, dziedzicząc po... Czytaj więcej
W lesie dziś nie zaśnie nikt – o „Śnie nocy letniej” Jana Klaty w Teatrze Nowym w Poznaniu
Dwie sceny z poznańskiego Snu nocy letniej utkwiły mi w głowie szczególnie: „zaglądanie do dupy młodym” przez Tezeusza oraz „zlanie Hermii” przez Lizandra, gdy czary Puka zaczynają działać. Specjalnie używam tu słów kolokwialnych czy wręcz ordynarnych, bo są dla mnie kluczowe w procesie uchwycenia strategii twórczej Jana Klaty zastosowanej wobec sztuki Szekspira. Przyjrzymy się więc im bliżej. W pierwszej, przed Tezeuszem, panem i władcą Aten szykującym się właśnie do ślubu... Czytaj więcej
„Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego?” – o „Zielonej granicy” Agnieszki Holland
Jest taka książka Johna Maxwella Coetzeego „Czekając na barbarzyńców”. W dużym uproszczeniu opowiada ona o spokojnej nadgranicznej twierdzy, do której ze stolicy przybywa bezwzględny pułkownik Służby Cywilnej Joll, żeby odnaleźć zagrażających imperium barbarzyńców, znajdujących się rzekomo u jego bram i urządzić na nich polowanie. Przybywa i od razu bierze się do rzeczy, stosując metody dalekie od humanitarnych, nie liczy się bowiem prawda, tylko polityczne zamówienie i cel, uświęcający środki. Konkluzja,... Czytaj więcej
Wszyscy jesteśmy Krystusami? – o „Melodramacie” Anny Smolar z Teatru Powszechnego w Warszawie
Głównym rekwizytem opowiadania Hłaski Pętla oraz opartego na nim filmu Wojciecha Jerzego Hasa z Gustawem Holoubkiem w roli głównej wydaje się telefon. W literackim pierwowzorze, będącym – podobnie jak film – drobiazgowym opisem ostatniego dnia życia alkoholika Kuby, pojawia się już w pierwszych słowach. Oto główny bohater budzi się o 8 rano, podchodzi do okna i wtedy dzwoni jego ukochana Krystyna, przypominając mu o powziętym wcześniej planie. Pojawi się u... Czytaj więcej
W „Strzępach” – o filmie Beaty Dzianowicz
Kameralny dramat Beaty Dzianowicz „Strzępy” ukazuje powolny rozpad fajnej normalnej rodziny, zmuszonej na naszych oczach zmierzyć się z postępującą chorobą Alzheimera jednego z jej członków (ojciec, dziadek, teść). Rozpoczyna się od mini-prologu, w którym główny bohater, Adam (Michał Żurawski) wraz ze swoim Ojcem (Grzegorz Przybył), za pomocą fortelu ze śmierdzącym mięsem, przywołuje gdzieś w górach jelenia i sarny, żeby zrobić im unikalne, zjawiskowe zdjęcia. Owa męska wycieczka pięknie ukazuje nam... Czytaj więcej
Ta jedna łza – o „Jeanne du Barry” w reż. Maiwenn
„Jeanne du Barry” to nie żadne arcydzieło kinematografii, ale porządny, dobrze zrobiony film o miłości. Pominę tu główny miłosny wątek, powrót Johny’go Deppa do mainstreamu, czy feministyczny woal, w który mądrze – trzeba to przyznać – opakowała tę znaną przecież opowieść o słynnej metresie Ludwika XV, reżyserka i odtwórczyni tytułowej roli, Maiwenn. Skupię się zaś na roli najbliższego kamerdynera i powiernika króla, La Borde’a brawurowo i niezwykle pięknie zagranego przez... Czytaj więcej
Klaudiusz reżyseruje „Hamleta” – o „Ubu” Roberta Wilsona na Kunstfest Weimar
Spektakl Roberta Wilsona inspirowany słynną sztuką Alfreda Jarry’ego „Ubu Król czyli Polacy” podzielony jest na siedem części, z czego właściwie dwie (trzecia i szósta) nie istnieją, tak więc strukturę tego utworu tworzy w rzeczywistości pięć aktów, jak przystało na tragedię. Choć słowo to nigdzie nie pada, w akcie piątym spektaklu prawie wszyscy bohaterowie tej opowieści giną, możemy więc założyć, że oglądamy właśnie tragedię. Zaczyna się ona niezwykle ciekawym prologiem, kończy... Czytaj więcej
Wyłożyć kawę na ławę – o spektaklu „Carte noire nommée désir” Rébeki Chaillon (Festival d’Avignon)
W ostatnich dniach Awiniońskiego Festiwalu wybuchła afera na tle rasistowskim, związana z pokazami spektaklu Rébeki Chaillon Carte noire nommée désir. Już premierowy pokaz 20 lipca zapowiadał problemy, doszło bowiem do incydentów z częścią widzów, którzy, oględnie mówiąc, nie byli zadowoleni ani z interaktywnej formy, w jaką Rébecca Chaillon oblekła swój antyrasistowski i afrofeministyczny show, ani z treści prezentowanych przez jej kolektyw na scenie Gymnase du Lycée Aubanel. Reakcje na te... Czytaj więcej
W duchowej przychodni Europy – o spektaklu „Welfare” w reż. Julie Deliquet (Festival d’Avignon)
Welfare (pl. „opieka społeczna”, ale też „dobrobyt”, czy „dobrostan”), przedstawienie oparte na scenariuszu oscarowego dokumentu Fredericka Wisemana z 1973 roku, będącego zapisem jednego dnia pracy w ośrodku pomocy społecznej, to wstrząsający, bo prawdziwy portret kosztów, jakie płaci kosztem najbiedniejszych kapitalistyczne, bogacące się bez umiaru demokratyczne społeczeństwo. Spektakl Deliquet zaczyna się już w czasie wpuszczania publiczności. Zbudowany zawczasu na scenie szpital polowy (oczywista aluzja do epidemii Covid-19) zostaje na naszych oczach... Czytaj więcej
Raz sarnie Śmierć – o spektaklu londyńskiej kompanii Complicité „Prowadź swój pług przez kości umarłych” wg Olgi Tokarczuk w reż. Simona McBurneya (Wiener Festwochen 2023)
„Razu pewnego, obrawszy niebezpieczną drogę/Człowiek prawy z pokorą kroczył/Doliną śmierci” William Blake W jednej ze scen Empuzjonu Olga Tokarczuk zabiera swojego bohatera, Mieczysława Wojnicza na grzyby, budując przy okazji ciekawą ich hierarchię. Chłopak najpierw więc znajduje kurki, następnie podgrzybki i prawdziwki, żeby w finale swych poszukiwań, wrócić myślami do najważniejszych grzybów swojego dzieciństwa, zbieranych wspólnie z ojcem smardzów. Co ciekawe, na szczycie grzybowej hierarchii jego towarzyszy, Opitza i Rajmunda, znajduje... Czytaj więcej
Nieznośna lekkość teatru – na marginesie tegorocznej edycji festiwalu Divadelní svět Brno 2023
1. Jedną z największych gwiazd festiwalu oprócz izraelskiej Habimy, pokazującej spektakl Ten, którego pragnie moja dusza, była słynna niemiecka choreografka, Sasha Walz, ze swoim spektaklem Sym-phonie MMXX. Spektakl miał swoją premierę w 2022 roku w berlińskiej Staatsoper Unter den Linden, choć był planowany dwa lata wcześniej, jako długo oczekiwany owoc współpracy słynnej choreografki ze znakomitym austriackim kompozytorem, Georgem Friedrichem Haasem. On napisał muzykę, Waltz wraz ze swoimi tancerzami dołożyła znakomitą... Czytaj więcej
Za osiemdziesiąt, sto lat – o „Dobrze ułożonym młodzieńcu” wg Janiczak w reż. Rubina z Teatru Nowego w Łodzi (Open The Door)
Ostatnim spektaklem, który naprawdę zmienił moją perspektywę postrzegania osób transseksualnych (mogę odpowiadać tylko za nią), był przejmujący monodram artystki, performerki, osoby należącej do tej właśnie grupy wykluczonych, Silvii Calderoni MDLSX w reż. Enrico Cassogrande, pokazywany na wrocławskim Dialogu kilka lat temu. Zapamiętam na zawsze scenę, w której Bohater/ka opowiada, jak zatrudnił/a się w podwodnym ogrodzie/peep show, w którym wraz z dwoma innymi osobami występował/a z zamkniętymi oczami w charakterze seksualnego dziwadła, które... Czytaj więcej
Jak się dobrze obieca, to nawet nie trzeba dać – o spektaklu „Miła robótka” Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana z Teatru im. Fredry w Gnieźnie (Kontakt 2023)
Nie znajdziecie w tym spektaklu fabuły, a to dlatego, że jego sercem jest coś na kształt wykładu, intelektualnego wywodu (nie mylić ze wzwodem, chociaż w tym przypadku ta pomyłka jest chyba uprawniona) na temat historii… no, właśnie czego, pornografii, naturyzmu czy seksualności? Chyba wszystkiego naraz, ale jest to tak zapętlone, że nie sposób się w tej rzeczywistości odnaleźć. Nie znajdziecie w tej opowieści bohaterów, czwórka bowiem znakomitych na co dzień... Czytaj więcej
Ślōnskŏ corrida z samym sobōm – o „Byku” Twardocha/Talarczyka w Teatrze Śląskim w Katowicach
Gdy zobaczyłem, że do programu tegorocznej edycji Open the Door włączony został monodram dyrektora śląskiej sceny Roberta Talarczyka Byk, zrealizowany w duecie ze Szczepanem Twardochem w STUDIO teatrgalerii w Warszawie, to bardzo się ucieszyłem. Znając bowiem ten spektakl oraz mocno eksponowaną i eksplorowaną w nim niełatwą relację Ślązaków z Polakami, marzyłem, żeby kiedyś zobaczyć go na Śląsku, słusznie podejrzewając, że na którejś z lokalnych scen Robert Talarczyk zagra kompletnie inne przedstawienie. I nie pomyliłem... Czytaj więcej
Dead man walking – o spektaklu Marcina Libera „Ale z naszymi umarłymi” z Teatru im. Żeromskiego w Kielcach (Kontakt 2023)
Zacznę od afery. Kielecki spektakl wywołał wzmożenie jednego z nie najmądrzejszych, ale na pewno gorliwych parlamentarzystów wiadomej partii – nazwisko miłosiernie pominę – który rozpętał stormshit z kategorii szargają świętości i pamięć „poległych”. Zresztą musiał donieść do centrali, bo rzecz miała dotyczyć Smoleńska, a jak wiadomo, temat to na żoliborskim dworze i niezwykle ważny, i grząski. Oczywiście poseł się do teatru nie pofatygował, wiadomość o rzekomym skandalu zaczerpnął zaś z głupawego tekstu jednego... Czytaj więcej