Archiwum Tagów: Jan Klata

Teatr obojętnej głowy – „Termopile polskie” Micińskiego/Klaty w Teatrze Narodowym

W czasie wieńczącej część pierwszą „Termopil” sceny proklamowania Konstytucji 3 Maja pojawia się na scenie postać rzeczywistego kaliskiego posła Jana Suchorzewskiego. Otóż ów nieszczęsny polityk tak bardzo nie chciał dopuścić do proklamowania demokracji, że przyprowadził na salę obrad swojego sześcioletniego syna Franciszka i groził jego zabiciem, żeby tylko ten nie musiał żyć w despotyzmie, jaki miał przynieść nowy ustrój. W spektaklu Jana Klaty mamy ten performance zrekonstruowany właściwie jeden do... Czytaj więcej

Stary wspaniały świat – oficjalny dziennik Festiwalu Arcydzieł 2023 w Rzeszowie

Poniedziałek,  20 listopada 2023 Pożegnanie Nadszedł czas, by się pożegnać. 61. Rzeszowskie Spotkania Teatralne – Festiwal Arcydzieł II przeszedł właśnie do historii, ale wrażenia po obejrzeniu wielu świetnych spektakli gdzieś w nas, widzach, pozostaną. W tym miejscu serdecznie dziękuję dyrektorowi FA i Teatru im. Siemaszkowej w Rzeszowie, Janowi Nowarze oraz Pełnomocniczce Dyrektora, Jagodzie Skowron  – za zaufanie i zaproszenie do tej niesamowitej wspólnoty artystów i publiczności, jaką wraz z Gośćmi... Czytaj więcej

To twoja flaga, nasz młody przyjacielu – o spektaklu „Act of killing” w reżyserii Jana Klaty w Teatrze Słowackiego w Krakowie

W jednej z ostatnich scen filmu Joshuy Oppenheimera, Anwar Kongo, członek szwadronu śmierci, biorącego udział w 1965 roku w zbiorowym ludobójstwie rodaków, rzekomych komunistów (likwidowali po prostu każdego, kto im nie pasował), odgrywa ofiarę swojego komanda. Dokument amerykańskiego reżysera poświęcony jest bowiem fabularyzowanej rekonstrukcji, upamiętniającej i gloryfikującej (!) zbrodnie dokonane przez grających w nim „aktorów”, wcielających się w samych siebie sprzed lat. W scenie tej Kongo jest więc najpierw torturowany... Czytaj więcej

Rewolucja prześniona w burdelu – o „Balkonie” Jean Geneta w reż. Jana Klaty w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku

Wejść do burdelu to wzgardzić światem. Tu jestem i stąd się nie ruszę. Moja rzeczywistość to pani lustra, pani rozkaz, cudze zmysły. Jean Genet Balkon    U Geneta Irma (Dorota Androsz) prowadzi burdel, do którego przychodzą mężczyźni, żeby z jednej strony zrealizować swoje perwersyjne seksualne fantazje, z drugiej – przymierzyć wymarzony kostium czy rolę społeczną, która mogłaby wyleczyć ich z kompleksów, zapewniając im to, czego nie mają: zdolności, pozycję i... Czytaj więcej

Walka postu z karnawałem – o „Czerwonych nosach” Petera Barnesa w reż. Jana Klaty w Teatrze Nowym w Poznaniu

Przemierzałem pustynię na koniu bez imienia/Dobrze było być tam, gdzie nie pada deszcz/Na pustyni możesz pamiętać swoje imię/Bo nie ma tam nikogo, kto by sprawił ci ból/La, la, la, la, la, la, la, la, la/La, la, la, la, la, la, la, la, la America, A horse with no name W poznańskim spektaklu wzruszyła mnie do łez jedna ze scen, która z powodzeniem stanowić może metaforę całej tej scenicznej opowieści, zrealizowanej... Czytaj więcej

Zbawienie od świętości – o spektaklu „Matka Joanna od Aniołów” Iwaszkiewicza w reż. Jana Klaty (V edycja Klasyki Żywej)

Spektakl w Nowym zaczyna się pięknym obrazem, i to takim, którego pewnie nie powstydziłby się sam Iwaszkiewicz, gdyby zamiast dłuższego opowiadania napisał opasłą powieść. Przed wielką, czerwoną kurtyną leży mnóstwo drewnianych krzyży, w które ktoś powbijał lśniące toporki. Na podłodze wyświetlone jest sklepienie średniowiecznej katedry i obraz ten towarzyszyć nam będzie do końca. Można sobie wyobrazić, że jesteśmy właśnie po jakiejś dramatycznej scenie egzorcyzmów, w której toporki latały niczym ptaki,... Czytaj więcej

Klata robi dym – o „Długu” w Teatrze Nowym Proxima w Krakowie

W finale spektaklu Jana Klaty następuje swoisty talk show. Jego prowadząca, w brawurowej interpretacji Moniki Frajczyk, gości w „studio” na scenie Teatru Nowego Proxima brytyjskich muzyków, Billa Drummonda i Jimmy Cauty’go. Ci kontrowersyjni i anarchizujący artyści tworzyli między innymi słynny w latach dziewięćdziesiątych elektropopowy zespół KLF, znany z takich przebojów jak „3 a.m. Eternal”, „What time is love” czy „Last train to trancentral”. W branży muzycznej zasłynęli za to z... Czytaj więcej

Rok 2018 w polskim teatrze – wszystko, co najlepsze!

Szanowni Państwo, już wkrótce „Złote Truskawy 2018” czyli lista zwycięzców moich corocznych teatralnych Antynagród (takie hollywoodzkie Złote Maliny).  Nie chciałbym jednak być kojarzony tylko z narzekaniem i wytykaniem błędów. Z tego też względu postanowiłem kilka dni wcześniej podzielić się z Państwem pozytywnymi emocjami, jakich doznałem w polskich teatrach w mijającym roku. Uważam, że warto też ukazać obie strony medalu, jakim jest polski teatr, tym bardziej, że to sztuka żywa, w... Czytaj więcej

Ostrożnie, pożądanie! – „Miarka za miarkę” w reż. Jana Klaty z praskiego Divadla pod Palmovką na Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku

Jan Kott w eseju „Głowa za wianek i wianek za głowę” stwierdza, że „Miarka za Miarkę”, niezależnie od podziału na akty i sceny, albo raczej wbrew niemu, rozpada się również na dwie części: część pierwszą zmierzającą do rozwiązania tragicznego i część drugą – do rozwiązania komediowego. Można nawet dokładnie podać, w którym miejscu sztuka Szekspira jest rozłamana (…), kiedy Książę w przebraniu zakonnika proponuje Izabeli „zastępczynię” w schadzce z Angelem”.... Czytaj więcej

Pod psem – „Wielki Fryderyk” Nowaczyńskiego w reż. Jana Klaty w Teatrze Polskim w Poznaniu

Adolf Nowaczyński uprawiał tak zwaną dramaturgię historyczną*, wydawała mu się bowiem odpowiednia do celów, którymi się przy tworzeniu literatury kierował. A były one polityczne: uczyć odbiorców patriotyzmu oraz zgłębiać cechy i charakter narodu. Większość jego utworów koncentrowała się zatem wokół jakiejś idei, związanej z określoną postacią, będącą w istocie tej idei nośnikiem. Nie znajdując odpowiednich „wzorców” w dziejach Polski, sięgał po wybitne postaci z historii świata: Cezara Borgię, Napoleona czy... Czytaj więcej

Fryzura pod czepcem – o „Weselu” Jana Klaty w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie.

Jak mogła zabrzmieć w Narodowym Starym Teatrze pierwsza scena „Wesela” Wyspiańskiego, słynna z bon motu „Chińczyki trzymają się mocno”  w dniu, kiedy premier Beata Szydło przebywała w Chinach, a telewizja publiczna, niczym dawna „Kronika Filmowa”, sławiła strategiczny geniusz partii rządzącej? Scena między Czepcem a Dziennikarzem, zagrana w takim kontekście, nawet bez oprawy scenograficznej brzmiałaby jak gorzki żart, a co dopiero na wielkiej scenie, na środku której stoi wymowna (choć niema)... Czytaj więcej

"Wróg ludu" u bram Starego Teatru – Ibsen w reżyserii Klaty

Małym uzdrowiskowym miastem w południowej Norwegii wstrząsa skandal – oto główny lekarz uzdrowiska, Thomas Stockmann, nie tylko odkrywa, że na skutek działań miejscowej władzy uzdrowisko truje, zamiast leczyć, lecz także postanawia to ogłosić społeczeństwu. Wszystko w imię dobra ludu. Miejscowa elita – dziennikarz, drukarz, przewodniczący związku właścicieli domów dla kuracjuszy, kapitan – wstrząśnięta tym odkryciem, entuzjastycznie odnosi się do planów Stockmanna, gotowa służyć mu wszelką pomocą w celu ujawnienia prawdy.... Czytaj więcej