W programie teatralnym, mającym formę wielkiej jednostronicowej płachty, czytamy następujący opis: „Odpowiedzialność” jest historią kryzysu uchodźczego na białoruskiej granicy. Wielu z nas, obywateli, zna fakty o śmierci, głodzie, o brutalności i bezradności, ale nie umiemy ułożyć z nich spójnej historii. Gdy ktoś pyta, dlaczego państwo było w stanie przyjąć 2,5 miliona uchodźców na ukraińskiej granicy (stan zapewne na dzień premiery spektaklu – przyp.TD), ale nie kilkanaście tysięcy na granicy białoruskiej – nie... Czytaj więcej
Od Żanety do Antygony – o „Nieostrości widzenia” w reż. Wawrzyńca Kostrzewskiego z Teatru Kwadrat w Warszawie (Open The Door)
Monodram Ewy Ziętek na podstawie tekstu Remigiusza Grzeli poświęcony jest w pierwszym rzędzie niezwykłej postaci Zofii Książek-Bregułowej – poetki, aktorki, osoby prawie całe życie niewidomej (wzrok straciła podczas Powstania Warszawskiego, w czasie którego była łączniczką AK), związanej na stałe, podobnie zresztą jak Ewa Ziętek, z Katowicami. Rozpoczyna się zaś niezwykle ważnym dla bohaterki fragmentem dramatu Finna Methlinga Podróż do zielonych cieni: Nie wiem zupełnie, kim jestem, gdyż śpię w ciemności. Śpię.... Czytaj więcej
Everyman na misteryjnej scenie – o spektaklu Mateusza Pakuły „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” z Łaźni Nowej i Teatru im. Żeromskiego w Kielcach (Open The Door)
Oglądałem przedstawienie Mateusza Pakuły po raz drugi, ale już z zupełnie innym nastawieniem. W styczniu, w Kielcach, po kilku minutach spektaklu zdałem sobie sprawę, że zaledwie kilka przecznic od teatru, w dość podobnej sytuacji umierała moja mama. I do końca nie mogłem się już od tego nagłego i potężnego sprzężenia teatru z moim życiem uwolnić. Oczywiście byłem w stanie i wtedy dostrzec dobrze poukładane elementy teatru Pakuły, a więc: precyzyjną... Czytaj więcej
Teatr otwarty w poniedziałek – oficjalny dziennik festiwalowy 6. edycji OPEN THE DOOR
Poniedziałek, 12 czerwca 2023 Za osiemdziesiąt, sto lat – o Dobrze ułożonym młodzieńcu wg Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina z Teatru Nowego w Łodzi Ostatnim spektaklem, który naprawdę zmienił moją perspektywę postrzegania osób transseksualnych (mogę odpowiadać tylko za nią), był przejmujący monodram artystki, performerki, osoby należącej do tej właśnie grupy wykluczonych, Silvii Calderoni MDLSX w reż. Enrico Cassogrande, pokazywany na wrocławskim Dialogu kilka lat temu. Zapamiętam na zawsze scenę,... Czytaj więcej
Pamiętaj, na zewnątrz jest śmierć – o „Trzech smutnych sztukach” wg Maeterlincka w reż. Radu Afrima z Teatru Narodowego w Jassach (Kontakt 2023)
Sztuki belgijskiego noblisty, Maurice’a Maeterlincka, jednego z czołowych symbolistów europejskich nie były prawie w ogóle wystawiane w Polsce, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, bo uwielbiamy się przecież „narodowo bałamucić” symbolami, a i energia nadchodzącej nieustanie katastrofy nie jest nam obca. Rozumiem oczywiście, że obecnie, w dobie powierzchownych teatralnych rozprawek na zadane tematy (z góry narzucone przez teatralny mainstream, kapitalizujący bezwzględnie różne traumy wykluczonych), pogłębiony obraz świata i człowieka próbujący... Czytaj więcej
Jak te słówka dźwięczą – o „Badaniach ściśle tajnych” Norberta Rakowskiego z Teatru im. Kochanowskiego w Opolu (Kontakt 2023)
Iwan Wyrypajew uwielbia sztuki oparte na potokach tekstu, nie inaczej jest więc z Badaniami ściśle tajnymi, z tym jednak zastrzeżeniem, że bohaterowie tego utworu nie rozprawiają o sprawach osobistych (jak to kiedyś u Wyrypajewa bywało) a o palących problemach współczesnego świata. Sytuacja wyjściowa jest następująca: oto 150 naukowców z całego świata – stanowiących niewątpliwie elitę ludzkości w sensie grupy ludzi, uprzywilejowanej w dostępie do wiedzy czy najnowszych zdobyczy nauki – zostaje... Czytaj więcej
Tysiące twarzy, setki miraży – o spektaklu „Twarzą w twarz” Mai Kleczewskiej z Teatru Powszechnego w Warszawie i Teatru Polskiego w Bydgoszczy (Kontakt 2023)
Najważniejszą z mojej perspektywy sceną w spektaklu Kleczewskiej wydaje się moment nieudanego gwałtu na jego głównej bohaterce, Karin (filmowa Jenny zamienia się tu w matkę reżysera, Karin Bergman). W oryginalnym filmie Bergmana z 1976 roku scena ta ma miejsce, gdy młoda, atrakcyjna i wydawałoby się życiowo spełniona doktor psychiatrii (Liv Ulmann) zostaje wezwana do swojego starego mieszkania, żeby pomóc swojej pacjentce, Marii, która uciekła ze szpitala dla nerwowo chorych. Na... Czytaj więcej
Dwa teatry – o „Wiśniowym sadzie” Łukasza Kosa z Teatru im. Horzycy w Toruniu (Kontakt 2023)
Zostajemy usadzeni na scenie, która przynajmniej przez pierwszy akt Czechowowskiego arcydzieła będzie stanowić zarówno przestrzeń gry aktorskiej, jak i widownię. Gdy po kilku minutach spektaklu uświadomimy sobie, że prawdziwa widownia Teatru im. Horzycy jest pusta, może pojawić się myśl, że rozgrywają się tu jednocześnie dwa przedstawienia wyreżyserowane przez Łukasza Kosa: to inscenizujące sztukę Czechowa, którą jako widzowie po prostu oglądamy, oraz to, którego bohaterem jest teatr sam w sobie, publiczność... Czytaj więcej
Ocalić w sobie ośmiornicę – o spektaklu „Ink” Dimitrisa Papaioannou (Kontakt 2023)
Pierwszy obraz w spektaklu Ink wygląda następująco: po lewej stronie ciemnej, bezhoryzontalnej przestrzeni stoi tyłem samotny mężczyzna, znosząc cierpliwie potężny strumień opadającej na niego wody, dobywającej się pod ciśnieniem z umieszczonego po prawej stronie źródła. Wytrzymuje w tej pozycji kilkadziesiąt sekund, jakby istotą jego scenicznego bytu było prostu trwanie. Ów ciągnący się – wydawałoby się – w nieskończoność bezruch zostaje nagle przerwany pojawieniem się ośmiornicy, która atakuje mężczyznę. W gruncie rzeczy ona... Czytaj więcej
Tworzę zieleń poprzez iluzję, nie używam zielonego koloru – rozmowa z Dimitrisem Papaioannou na marginesie spektaklu „Ink” (Kontakt 2023)
Tomasz Domagała: Jaka jest twoja definicja teatru i czy zmieniała się ona przez lata jego uprawiania? Dimitris Papaioannou: To niełatwe pytanie, ale spróbuję. Po pierwsze, moje spektakle są integralną częścią mnie, wymyślam je, projektuję wizualnie, potem jeszcze produkuję, a czasem nawet w nich gram. Myślę więc, że moja praca należy do przestrzeni “pomiędzy” – gdzieś na granicy teatru, tańca i performance’u – i jestem bardzo wdzięczny, że tego rodzaju artystyczne... Czytaj więcej
Warsztaty Klub Recenzenta w Teatrze Nowym w Słupsku
Niezmiernie mi miło poinformować Państwa, że decyzją Panów Marszałków Województwa Pomorskiego, Mieczysława Struka oraz Władysława Zawistowskiego, otrzymałem Stypendium dla Twórców Kultury z budżetu Województwa Pomorskiego na projekt Klub Recenzenta. Panom Marszałkom serdecznie dziękuję! Postaram się dać z siebie wszystko, żeby nie zawieść pokładanego we mnie zaufania. Serdecznie dziękuję za pomoc wszelką mojemu Partnerowi, panu dyrektorowi Teatru Nowego w Słupsku, Dominikowi Nowakowi, który obiecał wesprzeć mnie w tym projekcie zarówno logistycznie... Czytaj więcej
Bądźmy w KONTAKCIE – przedDziennik festiwalowy 27. MFT Kontakt 2023
AKTUALIZACJA: Gotowy do czytania jest już tekst o znakomitym spektaklu RADU AFRIMA „Trzy smutne sztuki” wg Maeterlincka Niedziela, 4 czerwca 2023 Pamiętaj, na zewnątrz jest śmierć – o „Trzech smutnych sztukach” wg Maeterlincka w reż. Radu Afrima z Teatru Narodowego w Jassach Sztuki belgijskiego noblisty, Maurice’a Maeterlincka, jednego z czołowych symbolistów europejskich nie były prawie w ogóle wystawiane w Polsce, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, bo uwielbiamy się przecież... Czytaj więcej
W śnieżnej kuli Rijnevelda – o spektaklu „Niepokój przychodzi o zmierzchu” w reż. Małgorzaty Wdowik z Wrocławskiego Teatru Pantomimy
Już w czasie pierwszych scen wrocławskiego spektaklu Małgorzaty Wdowik przypomniały mi się popularne niegdyś „śnieżne kule”, robiące furorę zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia. Były przezroczyste, szklane i wypełnione płynem, w którym zanurzony został jakiś krajobraz bądź figuratywna, często związana z białymi świętami, scena, Należało taką kulą kilka razy potrząsnąć, żeby zaścielające jej dno drobinki białego materiału podniosły się do góry. Opadały potem jak śnieg, co było jej główną atrakcją. Przypomniały... Czytaj więcej
Lekcja anatomii doktora Castellucciego – o spektaklu „Bros” kompanii Societas (Kontakt 2023)
Wiele jest pięknych i poruszających scen w spektaklu Romeo Castellucciego, ale jedną z nich zapamiętam na długo. To moment, w którym członek grupy amerykańskich policjantów, będących głównym bohaterem spektaklu, nagle przeistacza się w ofiarę, żeby za kilka chwil stać się kimś w rodzaju męczennika. W asyście zupełnie inaczej już nastawionych do niego dawnych kolegów oddaje broń, zdejmuje czarny mundur oraz białe bokserki, i bez słowa poddaje się upokarzającemu przesłuchaniu, przyjmującemu... Czytaj więcej
Seminarium z życia – o „Dekalogu” Piesiewicza/Kieślowskiego wg Farugi w Narodowym
Oglądałem przedstawienie Wojciecha Farugi w Wielkim Tygodniu, robiąc sobie w czwartek wolne od świątecznych przygotowań i oglądania online obchodów Semana Santa. Wspominam tu hiszpańskie święto nie bez kozery, stanowi ono bowiem dobrą metaforę strategii, przyjętej przez twórców w podejściu do ogromnego materiału, jakim jest Dekalog, złożony z dziesięciu osobnych scenariuszy Krzysztofa Piesiewicza, napisanych wspólnie z Krzysztofem Kieślowskim. Istotą hiszpańskiej celebracji Semana Santa są procesje, które każdego dnia – począwszy od... Czytaj więcej
Nie odwracaj się, bo znikniesz – o „Genialnej przyjaciółce” Eleny Ferrante w reż. Eweliny Marciniak w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie
Obrotówka pokryta piękną mozaiką, a na niej gustowne i wysmakowane meble w pastelowych kolorach. Salon połączony z kuchnią, a nad zlewem wycięte w ścianie okno, w którym, gdy trzeba będzie całkowicie złamać realizm spektaklu, pojawi się szalona Melina (Ewa Kaim), krewna matki Lili. Do tego czasu tło całości scenografii Natalii Mleczak – kiczowaty neapolitański pejzaż – swoim fragmentem wypełnia okno, stając się mimowolnie obrazem wiszącym nad kuchennym zlewem. Do tego... Czytaj więcej
Moje wielkie greckie wesele – o „Fedrze, czyli historii flanelowego wstydu” w reż. Agaty Dudy-Gracz w Teatrze Układ Formalny we Wrocławiu
Poplamiona kanapa, jakieś krzesła, kilka telewizorów, różne śmieci na podłodze oraz „muzyczny kącik” Afrodyty (Emose Katarzyna Uhunmwangho) i stojące na proscenium przez cały prawie spektakl akwarium z utopionym szczurem to cała scenografia tego spektaklu. No i teatr, bo o tym, że w nim jesteśmy, będzie się nam ciągle przypominać. Zaczyna się spektakl i pojawia się Pani Fedra – kobieta w średnim wieku, ubrana we flanelową pidżamę i sweterek z reniferkiem... Czytaj więcej
Szklane domy, szklane sufity – o „Przedwiośniu” Żeromskiego w reż. Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym w Warszawie
Urodził się w dobrym domu, otoczony miłością rodziców i dobrobytem. Niczego mu nie brakowało, choć warto zauważyć, że jego ojciec, Seweryn Baryka, do pewnego momentu trzymał go żelazną ręką. Gdy poszedł na wojnę, czternastoletni Cezary zerwał się z łańcucha, na standardowy bowiem młodzieńczy bunt nałożył się jeszcze efekt nagle odzyskanej wolności. Potężne kłopoty wychowawcze, spotęgowane rewolucją 1917 roku znalazły swoją kulminację w denuncjacji własnej matki, usiłującej ratować rodzinne kosztowności. To... Czytaj więcej
W dobrej formie – dziennik festiwalu Materia Prima 2023
Czwartek, 2 marca 2023 Pożegnanie w Krainie Metaksy – „A night with Thick & Tight” Czas się pożegnać. Nim jednak przejdę do podziękowań, chciałbym jeszcze wspomnieć o spektaklu angielskiej kompanii Thick & Tight, pokazywanym na marginesie głównego nurtu festiwalu. Olga Tokarczuk w jednym z esejów zawartych w tomie Czuły narrator konstruuje przestrzeń Krainy Metaksy, opierając ją na greckim pojęciu zaczerpniętym z Uczty Platona. Słowo metaksy (μεταξu) było używane przez starożytnych... Czytaj więcej
Jutro nie umiera nigdy – o spektaklu Mateusza Pakuły „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie i Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach.
Długo zwlekałem z napisaniem o spektaklu Mateusza Pakuły, bo nie było to doświadczenie łatwe, choć nie ze względu na kwestie artystyczne, lecz osobiste. Oglądałem spektakl w Kielcach, kilka ulic od szpitala, w którym z podobnych powodów zdecydowało się w jakiś sposób moje dalsze życie, było to więc zupełnie inne doświadczenie od tych, które przeżywam na co dzień w teatrach. Myślę zresztą, że nie tylko dla mnie, a to dlatego, że... Czytaj więcej