Gloucester: „Te niedawne zaćmienia słońca i księżyca nie wróżą nam nic dobrego. Nauka może je sobie wyjaśniać, jak chce, ale takie zakłócenia wstrząsają biegiem spraw natury. (…) Dobre czasy mamy za sobą. Odprowadzi nas do grobu wrzaskliwy kondukt intryg, oszustw, zdrad i wszelakich katastrof. (…) Edmund: „Cudowna jest głupota tego świata! Kiedy nasz los niedomaga – często zresztą skutkiem naszych własnych nadużyć – winimy za niepowodzenia słońce, księżyc i gwiazdy:... Czytaj więcej
Sekretne życie rekwizytów – o „Hamlecie” Roberta Lepage’a na Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech wątku Ofelii jest wyraźna luka dramaturgiczna. Po scenie rozmowy z Hamletem (akt III, „idź do klasztoru…”) bohaterka znika na ponad jeden akt, powracając dopiero w akcie IV jako osoba pogrążona w obłędzie. Shakespeare nie pokazuje więc procesu, który doprowadził ją do załamania nerwowego. Widz może jedynie domyślać się jego przebiegu, łącząc nagłe odrzucenie przez Hamleta ze śmiercią jej ojca, Poloniusza, oraz wyjazdem księcia do Anglii.... Czytaj więcej
Ewangelia gniewu – „La Parabole du Seum” Rébekki Chaillon na Wiener Festwochen
W jednej ze scen spektaklu pojawia się akwarium z wodą. Performerka będąca główną bohaterką tego epizodu podkłada pod nie telefon z włączoną kamerą, dodając jednocześnie substancję, która zabarwia wodę na niebiesko, a właściwie na lazurowo. Następnie wrzuca do akwarium różne rzeczy, zaśmiecając je do granic możliwości, potem zaś symuluje sikanie do niego, żeby w końcu zanurzyć w nim głowę, oczywiście w goglach do pływania i z fajką do nurkowania. Scenie... Czytaj więcej
Po każdej nocy przychodzi noc? – o spektaklu „Maldoror” Juliena Gosselina na Festival d’Avignon
Momentem kulminacyjnym „Gwiazdy dalekiej” Roberto Bolaño jest poetycki performance Carlosa Wiedera. Wiemy już wtedy, że jest mordercą kobiet, współpracownikiem reżimu Pinocheta, pilotem chilijskich sił powietrznych, fotografem amatorem i świetnie zapowiadającym się poetą. Jeszcze przed przewrotem Marta Posadas – jego przyjaciółka z kółka poetyckiego i „jedyna kobieta, która go rozumie” – odrzuciła jego tradycyjne wiersze, przeczuwając, że Wieder wciąż nie odnalazł własnego języka. Performance w Santiago okazuje się makabrycznym potwierdzeniem jej... Czytaj więcej
I skończyć przyjdzie mi w rozpaczy – o „Burzy” Shakespeare’a w reż. Richarda Eyre w Royal Shakespeare Company w Stratford-upon-Avon
Po dwudziestu minutach tego spektaklu zdałem sobie sprawę, że od lat nie widziałem na scenie „Burzy” takiej, jaką napisał Stradfordczyk. We współczesnym teatrze bowiem już tak nie wypada, a jeśli nawet wypada, to publiczność od razu zaczyna grymasić, że mag, latający Ariel czy duszki w zwiewnych szatkach to dziś jakiś żart, sztuka dla sztuki i tym podobne. Anglicy na szczęście nic sobie z tego nie robią, wystawiając dramaty Szekspira niemal... Czytaj więcej
Teraz właśnie musimy znaleźć to, co ty możesz od siebie dać – rozmowa z dyrektorem Wiener Festwochen, Milo Rauem
Tomasz Domagała: Obejrzałem ostatnio kilka twoich przedstawień i muszę przyznać, że zawsze mnie zaskakujesz. Nigdy nie robisz dwa razy tego samego spektaklu… Milo Rau: Cieszę się, że to mówisz, bo bardzo ważne jest dla mnie rozwijanie się bez popadania w rutynę. Jednocześnie uważam, że w mojej twórczości istnieją jednak pewne stałe elementy — niezależnie od tego, czy pracuję nad kampanią, festiwalem, spektaklem teatralnym, filmem, książką, akcją czy wystawą. W jej... Czytaj więcej
Trzeba poznać ciemność, żeby dostrzec światło – rozmowa z reżyserem świateł Marcello Lumacą, wieloletnim współpracownikiem Roberta Wilsona
Marcello Lumaca — włoski reżyser świateł od ponad trzydziestu lat pracujący w teatrze, operze, modzie i sztukach wizualnych. Przez ponad dwie dekady był bliskim współpracownikiem Roberta Wilsona, współtworząc światła do jego spektakli i instalacji, m.in.: Edda, Jungle Book, The Tempest, Dorian, UBU, Turandot, Messiah, Pessoa – Since I Have Been Me czy Moby Dick. Współpracował także z Peterem Greenawayem i Saskią Boddeke, Peterem Steinem czy Derekiem Walcottem. Realizował również projekty... Czytaj więcej
Posyłać piłki w nieoczekiwane miejsca – rozmowa z Malte Ubenaufem, wieloletnim dramaturgiem Christopha Marthalera
Tomasz Domagała: Dramaturgia to jeden z obszarów ewoluujących w teatrze najszybciej. Jak postrzegasz te zmiany? Malte Ubenauf: To dobre pytanie, ale nim na nie odpowiem, muszę uściślić, że moje zawodowe doświadczenia dotyczą tylko kilku naprawdę wyjątkowych twórców teatralnych. Nie jest ich zbyt wielu, bo jestem niezależnym dramaturgiem i miałem to szczęście, że mogłem sobie pracę wybierać. Najczęściej więc pracuję z Christophem Marthalerem oraz z niezależną grupą operową Novoflot z Berlina,... Czytaj więcej
Po co oglądać „Wiśniowy sad”? – rozmowa z reżyserem Andrei Măjerim
Andrei Măjeri – rumuński reżyser teatralny i dramatopisarz. Studiował na Uniwersytecie Babeş-Bolyai w Kluż-Napoce, gdzie zdobył pełne wykształcenie akademickie w zakresie teatru. Obecnie mieszka w Bukareszcie, gdzie realizuje dużą część swoich spektakli, jednocześnie pracując w innych miastach Rumunii i uczestnicząc w międzynarodowych festiwalach. W swojej pracy reżyserskiej koncentruje się przede wszystkim na ulubionej tragedii greckiej, łącząc miłość do niej ze współczesną dramaturgią. Choć reżyserował m.in. Eurypidesa, Federico Garcíę Lorkę, Witolda... Czytaj więcej
W formikarium Christopha Marthalera – o spektaklu „GmbH” w Theater Basel (koprodukcja z Theater Hora)
Jedną z najpiękniejszych i najbardziej poruszających scen „GmbH” („Spółka z o.o.”) jest moment, w którym część pracowników tytułowej firmy, zrzeszona naprędce w czymś na kształt zbierającej się po godzinach pracowniczej orkiestry, ma dać koncert muzyki klasycznej. Jak to prawie zawsze u Marthalera praktycznie znikąd pojawia się dwójka konferansjerów, urządza małą łapankę i, łowiąc jednego „chętnego” widza, usadza go na proscenium, tyłem do widowni. Gest ten natychmiast narzuca nam, widzom spektaklu... Czytaj więcej
Lubię sprawdziany Christopha Marthalera – rozmowa z aktorem Raphaelem Clamerem.
Raphael Clamer – wybitny aktor, performer, muzyk. Pochodzi z Bazylei. W latach 1993–1996 studiował w monachijskiej Neue Münchner Schauspielschule, wcześniej porzucając naukę i marzenia o byciu pilotem śmigłowca. Po debiucie w Opernhaus Zürich w „Oberonie” Carla Marii von Webera w reżyserii Johannesa Schaafa związany był m.in. z Nationaltheater Mannheim oraz Schauspielhaus Zürich, kierowanym przez Christopha Marthalera. Od lat pracuje jako niezależny aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, a także lektor słuchowisk... Czytaj więcej
Trzeba sprawić by teatr był widzom naprawdę potrzebny – rozmowa z Robertem Lepagem
Tomasz Domagała: Przeczytałem gdzieś, że na pierwszą próbę spektaklu „Wiara, pieniądze, wojna i miłość” przyniósł pan ze sobą talię kart, bo kompletnie nie wiedział pan od czego zacząć — czy to prawda? Jeśli tak, to czy często zdarzają się takie sytuacje? Robert Lepage: Tak, bo mój proces nigdy nie zaczyna się od tematu. Zamiast tego przynoszę coś konkretnego — przedmiot, utwór muzyczny, coś pozornie niezwiązanego z istotą tego, co ostatecznie... Czytaj więcej
Come with me, come with me – „Drakula” Bram Stokera/Kipa Williamsa w londyńskim Noël Coward Theatre
Angielski teatr jest przede wszystkim teatrem autora i aktora. Spektakle, które oglądamy na scenie, zwłaszcza te oparte na klasycznych opowieściach, znanych powszechnie odbiorcom zanurzonym w kulturze, są prawie zawsze wierne oryginałom. Siłą zaś tego typu widowisk jest zazwyczaj wybitne realistyczne aktorstwo, skupione na powołaniu do życia świata zaklętego w słowach. Nie oznacza to oczywiście, że angielscy artyści tej konwencji nie kwestionują czy nie sprawdzają jej granic, jeśli jednak tak się... Czytaj więcej
Tym razem ta pustka jest bardzo wyraźna – rozmowa z reżyserem Charlesem Cheminem
CHARLES CHEMIN – aktor, reżyser, dyrektor artystyczny The Watermill Centre w Nowym Jorku, wieloletni współpracownik Roberta Wilsona, współreżyser wielu jego spektakli, w tym tego ostatniego – „7 samotności”, zrealizowanego w koprodukcji Narodowego Teatru Dramatycznego w Kownie i Teatru im. Horzycy w Toruniu Tomasz Domagała: Na jakim etapie były prace nad „7 samotnościami” w momencie śmierci Roberta Wilsona? Charles Chemin: Wspólnie z Wilsonem przeprowadziliśmy warsztat dotyczący spektaklu, którego koncepcja – oparta... Czytaj więcej
Dania psuje się od głowy – „Hamlet” Ivo van Hove w paryskiej Comédie-Française (grany w Odéon-Théâtre de l’Europe)*
„Czasami miałem samobójcze myśli/ I nie jestem z tego dumny/ czasami wydaje nam się, że to jedyny sposób, żeby je wyciszyć/ Te myśli, które sprawiają że moje życie jest piekłem” Stromae „L’enfer” Wybuch Przedstawienie zaczyna się krótkim spektakularnym prologiem. Oto na pustą prawie scenę wychodzi Hamlet (Christophe Montenez) i staje w tylnej jej części, centralnie naprzeciwko widowni. W tym samym czasie z sufitu spada pierwsza w tym spektaklu kurtyna, na... Czytaj więcej
Czerwone „Noski” Flote’entiny – o spektaklu „Rok, w którym nie było lata” Florentiny Holzinger na Boskiej Komedii
W drodze do Awinionu Kiedy myślę o Florentinie Holzinger i jej teatrze, to w pierwszym momencie przychodzi mi na myśl sztuka Petera Barnesa „Czerwone nosy”. Rozgrywa się ona w XIV wieku we Francji, traktując o grupie odrzuconych przez społeczeństwo indywidualistów, którzy jednoczą się pod wodzą księdza Flote’a, żeby zdziesiątkowanemu przez czarną śmierć społeczeństwu nieść otuchę i nadzieję. Narzędziem ich jest teatr, choć oczywiście w swej jarmarcznej, stosownej dla epoki formie, grupę tę... Czytaj więcej
Pokaz czarnej magii i tego, jak ją zdemaskowano – „Wiara, pieniądze, wojna i miłość” Roberta Lepage’a w berlińskiej Schaubühne
Gdy wchodzimy na widownię – dość płytką jak na warunki Schaubühne – scena pogrążona jest w ciemności, a w jej centralnym miejscu wiszą cztery karty do gry odwrócone tak, że nie widać ani jakiego są koloru, ani jakiej wartości. Karty mają tu kluczowe znaczenie, cała bowiem struktura spektaklu opiera się na karcianych kolorach, symbolach czterech kolejnych opowieści, zatytułowanych tak, żeby się z nimi (kartami) łączyć. Trefl odpowiada więc wierze, karo... Czytaj więcej
Nie spłynęło jak po kaczce – „Dzika kaczka” Ibsena w reż. Thomasa Ostermeiera z berlińskiej Schaubühne
Wszystkie tajemnice spektaklu Thomasa Ostermeiera prowadzą nas do tego, co w dramacie Ibsena ukryte, a więc na strych starego Ekdala. U Ibsena trzyma on tam drób, króliki i tytułową dziką kaczkę. Ta ostatnia została postrzelona przez bogatego przedsiębiorcę Werlego, trafiła zaś do domu Ekdalów dzięki staremu Jensenowi, który nie miał serca jej zabić, mieszka więc ona sobie teraz u Ekdalów i dochodzi do siebie po dramatycznych zdarzeniach, jakie miały miejsce... Czytaj więcej
David Bowie by to zrobił – rozmowa z Édouardem Louisem
Tomasz Domagała: Jeden z moich znajomych spotkał cię niedawno w Comédie Française na jakimś szeregowym przedstawieniu. Zdziwiło go, że tak sobie po prostu przyszedłeś do teatru, jak zwykły widz. Lubisz teatr? Édouard Louis: Tak, uwielbiam teatr, bo stał się dla mnie ważny na poziomie autobiograficznym. To on zmienił moje życie, dając mi możliwość ucieczki. Mówię zresztą o tym w mojej książce „Zmiana”. Jako że w szkole przylgnęła do mnie etykieta... Czytaj więcej
Jak daleko stąd, jak blisko – „Dystans” Tiago Rodriguesa na Festiwalu Awiniońskim
Jedna z najpiękniejszych scen, jakie widziałem w ostatnich latach w teatrze, miała miejsce w najnowszym spektaklu Tiago Rodriguesa „Dystans”, pokazywanym w podawiniońskim Vedène w południe, każdego dnia trwania festiwalu. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia w sceniczny świat. Jest rok 2077, w którym Ziemia – będąca pod kontrolą autorytarnych korporacji – jest już na tyle dysfunkcyjną planetą, że postanowiono skolonizować Marsa. Główny bohater, Ali (Adama Diop), jest lekarzem, pracującym na co... Czytaj więcej