Zrozumieć puste krzesła – rozmowa z Aurélienem Bory na marginesie spektaklu “invisibili” (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Mam nieodparte wrażenie, że twoja produkcja „invisibili” to rodzaj pielgrzymki do Palermo, z jednej strony to spotkaniem z miastem i jego mieszkańcami, z drugiej z wielką Piną Bausch i jej słynnym spektaklem „Palermo Palermo”? Aurélien Bory: Zdecydowanie tak. Kiedy dostałem zaproszenie do Palermo, rzeczywiście zapytałem najpierw o Pinę Bausch, ponieważ kocham zarówno ją, jak i spektakl. Miałem też osobiste, związane z nią doświadczenia, gdyż w 2008 roku zostałem... Czytaj więcej

Opuścić strefę komfortu – rozmowa z Dorą Štědroňovą, dramaturżką Teatru Na zábradlí w Pradzeoraz spektaklu Jana Mikuláška “Wrogowie publiczni” (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Sztuka jest sceniczną adaptacją słynnej książki, jak zrodził się pomysł przeniesienia jej na scenę? Dora Štědroňová: Mieliśmy – wraz z reżyserem Janem Mikuláškiem –  już wcześniej do czynienia z twórczością Michela Houellebecqa, kilka lat temu bowiem wystawiliśmy w Teatrze Reduta w Brnie jego powieść „Cząstki elementarne”. Krążyliśmy więc wokół jego tekstów, szukając inspiracji do nowych produkcji. Jego krytyczne, sceptyczne, czy wręcz pesymistyczne spojrzenie na świat i samego siebie... Czytaj więcej

Celem jest człowiek – rozmowa z Lukiem Percevalem (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Zacznijmy od anegdoty o basenie: dowiedziałem się niedawno, że podczas prób generalnych „Pewnego długiego dnia” zdecydowałeś się usunąć wodę, będącą jednym z głównych elementów scenografii. Skąd taka radykalna decyzja? Luk Perceval: Zdecydowałem się to zrobić, ponieważ wszyscy byli zachwyceni pięknymi obrazami będącymi efektem wodnych refleksów, a mnie to trochę irytowało, bo wolałbym, żeby raczej mówili o aktorach czy opowieści – o tym, o czym ona tak naprawdę jest... Czytaj więcej

Wszyscy jesteśmy zwierzętami – rozmowa z Oliverem Frljiciem (MFT Kontakt)

Tomasz Domagała: Nie oglądałem niestety „Sprawozdania dla Akademii” w berlińskim Maxim Gorki Theater, ale mam takie wrażenie, że wileńska „Przemiana” (The Metamorphosis) jest jakoś z tym przedstawieniem związana. Oliver Frljić: W pewnym sensie tak: mają wspólnego autora, poruszają podobne tematy, ale już ich język teatralny jest zupełnie inny. Ostatnio zresztą nieustannie staram się poszukiwać nowych sposobów ekspresji, ponieważ mam takie wrażenie, że rzeczywistość niezwykle dynamicznie się zmienia. „Sprawozdanie dla Akademii”... Czytaj więcej

Kassandra ma dość? – “Liebestod” Angéliki Liddell na Wiener Festwochen

Jesteśmy na corridzie, obchodach Semana Santa albo we współczesnym świecie, tylko tak bardziej symbolicznie. Perspektywa wciąż się zmienia, co sygnalizują nam kolejne poziomy przeplatających się ze sobą narracji, przejmujące kontrolę nad opowieścią. W jej centrum – bohaterka Angélica. Z jednej strony walcząca całe życie z patriarchalnym białym heteroseksualnym bykiem/Jezusem, z drugiej niczego innego niepragnąca bardziej niż jego miłości, uznania, traktowania jej przez niego za równorzędnego partnera w tej corridzie, jaką... Czytaj więcej

W to mi graj – „Wilk pośród wilków” w reż. Luka Percevala wg Hansa Fallady z Thalia Theater w Hamburgu

Ten spektakl zaczyna się, w zasadzie nie wiadomo, kiedy. Rusza obrotówka, na której środku znajduje się pięć wielkich, białych, połączonych ze sobą plastikowych kul. Z daleka wydają się one wielkim trójwymiarowym modelem jakiegoś chemicznego związku, który w finale pierwszej części powieści (nie spektaklu) zostanie rozerwany na pojedyncze atomy, ale o tym za chwilę. Pojawia się na niej mężczyzna – główny bohater powieści Hansa Fallady, Wolfgang Pagel (znakomity Sebastian Zimmler) i... Czytaj więcej

Twarkowskiego Wieża Babel – o “Employees” ze STUDIA Teatrgalerii na Dniach Lessinga w hamburskiej Thalia Theater

W ubiegłorocznej ankiecie miesięcznika Teatr napisałem, że największym rozczarowaniem artystycznym roku był dla mnie spektakl Łukasza Twarkowskiego Employees ze STUDIA Teatrgalerii. I pewnie w tamtym momencie był. Przyszedłem, pamiętam, tuż po premierze. Zobaczyłem nieco chaotycznie biegających wokół mnie aktorów (spektakl jest interaktywny, można się po nim dowolnie poruszać), mnóstwo przemyślanej, olśniewającej technologii, która wtedy wydała mi się psu na budę, bo opuściłem teatr w poczuciu, że nie za wiele zrozumiałem.... Czytaj więcej

My loneliness is killing me – „The Sheep Song” kompanii FC Bergman na festiwalu Dni Lessinga w Thalia Theater w Hamburgu

Główny bohater spektaklu – uczłowieczona już prawie do końca owca – w pewnym momencie przechodzi  swoją przemianę do końca. Długa medyczna operacja się kończy i po ciele zwierzęcia nie ma już śladu. Pojawia się za to mężczyzna w garniturze, z prawie całkowicie zabandażowaną głową. Jedynym śladem po dawnej egzystencji wydaje się słoik z formaliną, w którym bohater trzyma zakonserwowane ciało swego nieżyjącego (owczego) dziecka. Myliłby się jednak ten, kto by... Czytaj więcej

Łowcy jeleni – “Les Émigrants” według W.G. Sebalda w reż. K. Lupy z Odéon–Théâtre de l’Europe

W jednej z początkowych scen pierwszej części spektaklu Lupy oglądamy na video retrospektywną opowieść, w której główny narrator przedstawienia, niemłody już W.G. Sebald (alter ego autora), wraca do swojego dzieciństwa, żeby raz jeszcze przeżyć swój pierwszy dzień w klasie nauczyciela Paula Bereytera.  Chwilę wcześniej z listu matki dowiedział się, że ów bliski mu niegdyś człowiek popełnił niedawno samobójstwo, kładąc głowę pod pociąg. Wyławia go więc z pamięci, konstruując w swojej... Czytaj więcej

Patrzę na ciebie, Marysiu – o „Pewnego długiego dnia” Luka Percevala w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie (Boska Komedia 2023)

Na scenie ograniczonej wielkim białym ekranem stoi czerwony fotel. Na widowni gaśnie światło, na scenę wychodzą zaś Małgorzata Zawadzka z Romanem Gancarczykiem, grający małżeństwo Mary i Jamesa Tyrone’ów. Ubrani w kostiumy z epoki – mamy w końcu rok 1912 – siadają w fotelu oboje, ale w taki sposób, że od razu przychodzi na myśl powidok jakiejś czechowowskiej sceny: ona wygodnie się w nim mości, on przysiada na poręczy, opierając ciało... Czytaj więcej

Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? – o „Dziadach” Mai Kleczewskiej z Narodowego Akademickiego Teatru Dramatycznego im. Iwana Franki z Iwanofrankiwska (Boska Komedia 2023)

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc/i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut — zło/Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką/Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? Krzysztof Kamil Baczyński „Elegia o chłopcu polskim” (fragm.) Z ukraińskich Dziadów Mai Kleczewskiej na długo zapamiętam dwie sceny, które emocjonalnie dosłownie zmiotły mnie z widowni. To końcowa część Sceny więziennej z cz. III, prowadzącej Konrada do Wielkiej Improwizacji oraz... Czytaj więcej

Przemoc i hipokryzja – rozmowa z Grzegorzem Jarzyną po premierze spektaklu „12. noc czyli co chcecie” w Teatrze Młodych w Zagrzebiu

Tomasz Domagała: Wróciłeś do Szekspira, ostatnią premierą w TR Warszawa była przecież Burza, a teraz, po kilkunastu miesiącach – Wieczór Trzech Króli w Zagrzebiu. Grzegorz Jarzyna: Miałem inny pomysł na tytuł, ale gdy pojechałem do Chorwacji, żeby wybrać przestrzeń (zwłaszcza tę w Dubrowniku, bo tam właśnie na Letnim Festiwalu zaplanowano pierwszą wakacyjną odsłonę naszego projektu), zainspirowany tym miejscem postanowiłem zająć się Wieczorem Trzech Króli. A powód był prozaiczny: uświadomiłem sobie... Czytaj więcej

Wszędzie jest Hades tu – O „Genialnej przyjaciółce” Eweliny Marciniak w Thalia Theater w Hamburgu

Ewelina Marciniak wraz ze scenografem Mirkiem Kaczmarkiem lubią wykorzystywać w swojej pracy słynne obrazy, zwłaszcza gdy pracują w Hamburgu: w Boxerze pojawili się na przykład Myśliwi na śniegu Pietera Bruegla, w Księgach Jakubowych – Holocaust Wilhelma Sasnala. Nie inaczej jest też w Genialnej przyjaciółce. Historii zaginionej dziewczynki, jedną bowiem z ważniejszych metafor spektaklu wprowadza Primavera Sandro Botticellego. Mnóstwo jest teorii na temat powstania i interpretacji tego niezwykle tajemniczego renesansowego dzieła,... Czytaj więcej

Kiedy gender było bogiem – o spektaklu “12. NOC albo co chcecie” w reż. Grzegorza Jarzyny w Zagrzebskim Teatrze Młodych

Historia w Wieczorze Trzech Króli jest nieco skomplikowana: Książę Orsino kocha bez wzajemności pogrążoną w żałobie, pozornie niedostępną Oliwię. Wysyła więc do niej z misją swojego przyjaciela Cezaria, który jest w istocie zakochaną w nim i przebraną za chłopca Violą, dziewczyną uratowaną z morskiej katastrofy. Oliwia, zamiast zakochać się w księciu, obdarza miłością jego posłańca, na szczęście jednak dla wszystkich, w finale zjawia się brat bliźniak Violi, Sebastian, dziedzicząc po... Czytaj więcej

Klaudiusz reżyseruje „Hamleta” – o „Ubu” Roberta Wilsona na Kunstfest Weimar

Spektakl Roberta Wilsona inspirowany słynną sztuką Alfreda Jarry’ego „Ubu Król czyli Polacy” podzielony jest na siedem części, z czego właściwie dwie (trzecia i szósta) nie istnieją, tak więc strukturę tego utworu tworzy w rzeczywistości pięć aktów, jak przystało na tragedię. Choć słowo to nigdzie nie pada, w akcie piątym spektaklu prawie wszyscy bohaterowie tej opowieści giną, możemy więc założyć, że oglądamy właśnie tragedię. Zaczyna się ona niezwykle ciekawym prologiem, kończy... Czytaj więcej

Wyłożyć kawę na ławę – o spektaklu „Carte noire nommée désir” Rébeki Chaillon (Festival d’Avignon)

W ostatnich dniach Awiniońskiego Festiwalu wybuchła afera na tle rasistowskim, związana z pokazami spektaklu Rébeki Chaillon Carte noire nommée désir. Już premierowy pokaz 20 lipca zapowiadał problemy, doszło bowiem do incydentów z częścią widzów, którzy, oględnie mówiąc, nie byli zadowoleni ani z interaktywnej formy, w jaką Rébecca Chaillon oblekła swój antyrasistowski i afrofeministyczny show, ani z treści prezentowanych przez jej kolektyw na scenie Gymnase du Lycée Aubanel. Reakcje na te... Czytaj więcej

W duchowej przychodni Europy – o spektaklu „Welfare” w reż. Julie Deliquet (Festival d’Avignon)

Welfare (pl. “opieka społeczna”, ale też “dobrobyt”, czy “dobrostan”), przedstawienie oparte na scenariuszu oscarowego dokumentu Fredericka Wisemana z 1973 roku, będącego zapisem jednego dnia pracy w ośrodku pomocy społecznej, to wstrząsający, bo prawdziwy portret kosztów, jakie płaci kosztem najbiedniejszych kapitalistyczne, bogacące się bez umiaru demokratyczne społeczeństwo. Spektakl Deliquet zaczyna się już w czasie wpuszczania publiczności. Zbudowany zawczasu na scenie szpital polowy (oczywista aluzja do epidemii Covid-19) zostaje na naszych oczach... Czytaj więcej

Raz sarnie Śmierć – o spektaklu londyńskiej kompanii Complicité „Prowadź swój pług przez kości umarłych” wg Olgi Tokarczuk w reż. Simona McBurneya (Wiener Festwochen 2023)

„Razu pewnego, obrawszy niebezpieczną drogę/Człowiek prawy z pokorą kroczył/Doliną śmierci” William Blake  W jednej ze scen Empuzjonu Olga Tokarczuk zabiera swojego bohatera, Mieczysława Wojnicza na grzyby, budując przy okazji ciekawą ich hierarchię. Chłopak najpierw więc znajduje kurki, następnie podgrzybki i prawdziwki, żeby w finale swych poszukiwań, wrócić myślami do najważniejszych grzybów swojego dzieciństwa, zbieranych wspólnie z ojcem smardzów. Co ciekawe, na szczycie grzybowej hierarchii jego towarzyszy, Opitza i Rajmunda, znajduje... Czytaj więcej

Nieznośna lekkość teatru – na marginesie tegorocznej edycji festiwalu Divadelní svět Brno 2023

1. Jedną z największych gwiazd festiwalu oprócz izraelskiej Habimy, pokazującej spektakl Ten, którego pragnie moja dusza, była słynna niemiecka choreografka, Sasha Walz, ze swoim spektaklem Sym-phonie MMXX. Spektakl miał swoją premierę w 2022 roku w berlińskiej Staatsoper Unter den Linden, choć był planowany dwa lata wcześniej, jako długo oczekiwany owoc współpracy słynnej choreografki ze znakomitym austriackim kompozytorem, Georgem Friedrichem Haasem. On napisał muzykę, Waltz wraz ze swoimi tancerzami dołożyła znakomitą... Czytaj więcej

Pamiętaj, na zewnątrz jest śmierć – o „Trzech smutnych sztukach” wg Maeterlincka w reż. Radu Afrima z Teatru Narodowego w Jassach (Kontakt 2023)

Sztuki belgijskiego noblisty, Maurice’a Maeterlincka, jednego z czołowych symbolistów europejskich nie były prawie w ogóle wystawiane w Polsce, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, bo uwielbiamy się przecież „narodowo bałamucić” symbolami, a i energia nadchodzącej nieustanie katastrofy nie jest nam obca. Rozumiem oczywiście, że obecnie, w dobie powierzchownych teatralnych rozprawek na zadane tematy (z góry narzucone przez teatralny mainstream, kapitalizujący bezwzględnie różne traumy wykluczonych), pogłębiony obraz świata i człowieka próbujący... Czytaj więcej