Złapać oddech – „Lacrima” w reż. Caroline Guiela Nguyen z Théâtre national de Strasbourg na Festival d’Avignon

Spektakl Caroline Guiela Nguyen rozpoczyna się od sceny, która jest puentą całej opowieści, ale stanowi też jedną z części efektownej klamry, w jaką została ujęta. Oto Marion (Maud Le Grevellec), szefowa paryskiego domu mody haute couture Beliana, który otrzymał i spartaczył właśnie zamówienie stulecia – suknię ślubną dla księżniczki angielskiej Korony – próbuje popełnić samobójstwo, biorąc całą winę za zaistniałą sytuację na siebie. W tle całej sprawy mamy jeszcze domową... Czytaj więcej

Zrozumieć puste krzesła – rozmowa z Aurélienem Bory na marginesie spektaklu “invisibili” (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Mam nieodparte wrażenie, że twoja produkcja „invisibili” to rodzaj pielgrzymki do Palermo, z jednej strony to spotkaniem z miastem i jego mieszkańcami, z drugiej z wielką Piną Bausch i jej słynnym spektaklem „Palermo Palermo”? Aurélien Bory: Zdecydowanie tak. Kiedy dostałem zaproszenie do Palermo, rzeczywiście zapytałem najpierw o Pinę Bausch, ponieważ kocham zarówno ją, jak i spektakl. Miałem też osobiste, związane z nią doświadczenia, gdyż w 2008 roku zostałem... Czytaj więcej

Opuścić strefę komfortu – rozmowa z Dorą Štědroňovą, dramaturżką Teatru Na zábradlí w Pradzeoraz spektaklu Jana Mikuláška “Wrogowie publiczni” (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Sztuka jest sceniczną adaptacją słynnej książki, jak zrodził się pomysł przeniesienia jej na scenę? Dora Štědroňová: Mieliśmy – wraz z reżyserem Janem Mikuláškiem –  już wcześniej do czynienia z twórczością Michela Houellebecqa, kilka lat temu bowiem wystawiliśmy w Teatrze Reduta w Brnie jego powieść „Cząstki elementarne”. Krążyliśmy więc wokół jego tekstów, szukając inspiracji do nowych produkcji. Jego krytyczne, sceptyczne, czy wręcz pesymistyczne spojrzenie na świat i samego siebie... Czytaj więcej

Celem jest człowiek – rozmowa z Lukiem Percevalem (Kontakt 2024)

Tomasz Domagała: Zacznijmy od anegdoty o basenie: dowiedziałem się niedawno, że podczas prób generalnych „Pewnego długiego dnia” zdecydowałeś się usunąć wodę, będącą jednym z głównych elementów scenografii. Skąd taka radykalna decyzja? Luk Perceval: Zdecydowałem się to zrobić, ponieważ wszyscy byli zachwyceni pięknymi obrazami będącymi efektem wodnych refleksów, a mnie to trochę irytowało, bo wolałbym, żeby raczej mówili o aktorach czy opowieści – o tym, o czym ona tak naprawdę jest... Czytaj więcej

Wszyscy jesteśmy zwierzętami – rozmowa z Oliverem Frljiciem (MFT Kontakt)

Tomasz Domagała: Nie oglądałem niestety „Sprawozdania dla Akademii” w berlińskim Maxim Gorki Theater, ale mam takie wrażenie, że wileńska „Przemiana” (The Metamorphosis) jest jakoś z tym przedstawieniem związana. Oliver Frljić: W pewnym sensie tak: mają wspólnego autora, poruszają podobne tematy, ale już ich język teatralny jest zupełnie inny. Ostatnio zresztą nieustannie staram się poszukiwać nowych sposobów ekspresji, ponieważ mam takie wrażenie, że rzeczywistość niezwykle dynamicznie się zmienia. „Sprawozdanie dla Akademii”... Czytaj więcej

Kassandra ma dość? – “Liebestod” Angéliki Liddell na Wiener Festwochen

Jesteśmy na corridzie, obchodach Semana Santa albo we współczesnym świecie, tylko tak bardziej symbolicznie. Perspektywa wciąż się zmienia, co sygnalizują nam kolejne poziomy przeplatających się ze sobą narracji, przejmujące kontrolę nad opowieścią. W jej centrum – bohaterka Angélica. Z jednej strony walcząca całe życie z patriarchalnym białym heteroseksualnym bykiem/Jezusem, z drugiej niczego innego niepragnąca bardziej niż jego miłości, uznania, traktowania jej przez niego za równorzędnego partnera w tej corridzie, jaką... Czytaj więcej

Cokolwiek robisz, zawsze musisz wziąć za to odpowiedzialność – rozmowa z reżyserem Alvisem Hermanisem na marginesie spektaklu „Kraina głuchych” z Jaunais Rīgas teātris (KONTAKT FESTIWAL)

Tomasz Domagała: Pierwsze pytanie dotyczy samego filmu „Kraina głuchych” Walerego Todorowskiego. Czy jest na Łotwie popularny? Alvis Hermanis: To film rosyjski, Łotysze więc raczej go nie znają, z wyjątkiem oczywiście tych, którzy pamiętają poradzieckie czasy pierestrojki. W tamtych latach był to bowiem duży przebój kinowy. Nasz spektakl ma zresztą sens tylko dlatego, że bierze w nim udział grająca filmową Ritę, Czułpan Chamatowa. Bez niej to wszystko nie miałby sensu, najważniejsza... Czytaj więcej

Dziś wolałabym siebie nie spotkać – o „Elizabeth Costello” Coetzeego/Warlikowskiego w Nowym Teatrze w Warszawie

Jedną z najważniejszych scen szekspirowskiej Miarki za miarkę, jest ta nocna w ogrodzie, w trakcie której Marianna – podstawiona przez ukrywającego się pod przebraniem mnicha księcia Wiednia oraz siostrę zakonną Izabelę –  oddaje się zamiast niej Angelowi, aktualnemu władcy stolicy Austrii, człowiekowi dwulicowemu, ale też przede wszystkim ogarniętemu niemożliwą do opanowania seksualną żądzą ku Izabeli. Marianna ma w tej intrydze swój interes, jej bowiem dawny związek z Angelem jest pozbawiony... Czytaj więcej

Nowohucka bajka wierutna – “Aktorzy prowincjonalni czyli pociąg do Hollywood” Michała Siegoczyńskiego w Teatrze Ludowym

Gdyby temat spektaklu Michała Siegoczyńskiego w Teatrze Ludowym był inny, warto by było o nim co najwyżej wspomnieć. Nie ma w nim bowiem nic zaskakującego, ot kolejne przedstawienie w ulubionym stylu tego reżysera – kolaż scen, zrobionych w poetyce śmieszne/smutne/śmieszne/smutne. Traktuje on jednak o aktorstwie i teatrze, aktorzy więc – w jakiej instytucji by się tego nie wystawiało – robią również spektakl o sobie, swoim życiu i aktorskim losie, który... Czytaj więcej

Świat jest biblioteką, raz coś widzisz za oknem, raz w książce! – rozmowa z Robertem Wilsonem, gościem MFT Kontakt

Rozmowa ta została przeprowadzona w sierpniu zeszłego roku, podczas festiwalu teatralnego Kunstfest Weimar 2023, dzięki uprzejmości i pomocy dyrektora tej imprezy Rolfa Hemke, za co zresztą serdecznie mu dziękuję. Robert Wilson przyjechał do Weimaru, gdyż jednym z najważniejszych wydarzeń zeszłorocznej edycji KW była premiera jego spektaklu „Król Ubu”, według sztuki Alfreda Jarry’ego. Spotkaliśmy się w hotelowym apartamencie znakomitego gościa, zasiadając wygodnie na sofach w living roomie. Podczas trwania rozmowy cicho... Czytaj więcej

Teatr muzyczny to po prostu teatr – rozmowa z Wojciechem Kościelniakiem (po premierze „Chłopców z Placu Broni” w Teatrze Kameralnym w Bydgoszczy)

Tomasz Domagała: „Chłopcy z Placu Broni” to lektura mojego dzieciństwa – i pańskiego zapewne też. Co pana skłoniło, żeby się nią zająć? Wojciech Kościelniak: Od razu sprostowanie, jakoś dziwnym trafem nie przerabiałem w szkole “Chłopców z Placu Broni”, a jeśli nawet tak, to mi to naprawdę wypadło z pamięci. Kojarzyłem natomiast tę powieść jako zjawisko społeczne, w latach 80-tych był przecież nawet taki bardzo popularny zespół muzyczny o tej właśnie... Czytaj więcej

Na pokładzie IMPRODROMU – oficjalny dziennik festiwalowy

Poniedziałek, 6 maja 2024 I like the way you kiss me – ostatni dzień Improdromu 1. Ostatnią część Main Castu – czyli ostatni spektakl improwizowany przez zatrudnioną do tego projektu specjalną grupę aktorów – wyreżyserowała znakomita australijska improaktorka Rama Nicholas. Co ciekawe, jej reżyseria była w tym przypadku najbardziej zbliżona do tej pojętej stereotypowo, gdyż mogliśmy obserwować, jak Nicholas, siedząc na scenie wraz z odpowiedzialną za muzykę, Niceol Blue, podrzuca... Czytaj więcej

Sami swoi. Polska szopa – o „Weselu” Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie

Niewyszukana scenografia Małgorzaty Szczęśniak w akcie pierwszym, przedstawiająca dwie pobielone ściany oraz wnętrze chłopskiej chaty, wychodzi w publiczność z dwoma podestami. Jeden długi, wąski ciągnie się przez środek widowni aż do wyjścia, drugi mniejszy, po lewej stronie sceny, stanowi platformę dla suto zastawionego stołu i krzeseł, które w odróżnieniu od sceny przeznaczonej do tańca, stanowią miejsce, gdzie się biesiaduje. Gdy tylko światła gasną, rusza wesele z całym swoim harmidrem i... Czytaj więcej

Z lampą w ręku – o „Znikaniu. I’m nowhere” w reż. Norberta Rakowskiego z Teatru im. Kochanowskiego w Opolu (V Maraton Teatralny)

  Gdy obejrzałem Znikanie po raz pierwszy, uderzył mnie jakiś przerażający chłód tego spektaklu. Trzy opowieści poświęcone eutanazji ani przez moment mnie emocjonalnie nie zaangażowały. Były ciekawe, dobrze opowiedziane, trzymały mnie jednak na dystans. Pomyślałem więc, że muszę ten spektakl zobaczyć raz jeszcze, sprawdzić, czy to jest rodzaj odbioru przez twórców niejako zaprogramowanego, a może lepiej – oczekiwanego, czy też moje wrażenia są wynikiem osobistego podejścia do tematu i własnych... Czytaj więcej

Wulkan energii – o spektaklu “Instytut” w reż. Jędrzeja Wieleckiego (V Maraton Teatralny)

Największą zaletą spektaklu Jędrzeja Wieleckiego „Instytut” jest energia młodych, znakomitych aktorów, którą wnoszą oni na scenę, niczym prawdziwy skarb, zwłaszcza, że zbyt oczywista dla teatru fabuła książki Jakuba Żulczyka nie pomaga. Oczywiście wszystko można w teatrze „wywrócić na lewą stronę”, w sensie opowiedzieć tak, żeby błyszczało, ale spektakl Jędrzeja Wieleckiego to nie ten przypadek. Jest to niestety opowieść tak przewidywalna i w niewyrafinowany sposób opowiedziana, że recenzent naprawdę nie ma... Czytaj więcej

Golden Globe? – o „Złotych płytach” Mateusza Pakuły w Teatrze Capitol we Wrocławiu

Gdy tak siedziałem na widowni Teatru Capitol we Wrocławiu i oglądałem spektakl Mateusza Pakuły, przypomniała mi się historia, którą przeżyłem kilka lat temu w banku, w którym mam konto. Oto w reklamie śliczna pani zachęcała mnie do spersonalizowania mojej karty bankomatowej: zamiast nudnego, brzydkiego, bankowego outfitu, zaprojektowanego przez najgorszych artystów, jakich chyba udało się znaleźć na rynku, mogę użyć własnego zdjęcia, które bank – chcąc żebym poczuł się wyjątkowy –... Czytaj więcej

Śmierć przyjeżdża w czwartek – o „Instrukcji dla pań sprzątających” Lucii Berlin w reż. Olgi Ciężkowskiej (V Maraton Teatralny)

Opowiadania Lucii Berlin są niezwykle interesujące, ale nie tyle z powodu samej ich treści, co sposobu, w jaki życie autorki przeplata się z literacką fikcją.  Właściwie nawet nie chodzi o przeplatanie się a raczej o transformowanie własnego doświadczenia w literaturę. Jej najbardziej rozpoznawalny tom opowiadań – Instrukcja dla pań sprzątających – to znakomita ilustracja sposobu, w jaki ten proces zachodzi. Mamy oto kilkadziesiąt krótkich form prozatorskich, których część jest całkowicie... Czytaj więcej

Rodeo – „Kotka na gorącym blaszanym dachu” Tennessee Williamsa w reż. Radka Stępnia w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu (V Maraton Teatralny)

W Kotce na gorącym blaszanym dachu najtrudniej zagrać postać tytułową, zarówno z powodu konstrukcji tej sztuki, jak i narosłej wokół tej postaci legendy. Maggie, żona Bricka, młodszego syna bogatego plantatora, nazywanego tu pieszczotliwie Big Daddy’m, wydaje się być wszędzie na straconej pozycji. Wyszła za mężczyznę, który nie tylko jej nie kocha, ale wręcz się nią brzydzi, nie ma dzieci tak potrzebnych, żeby zaskarbić sobie względy teścia i zasłużyć na jego... Czytaj więcej

Jeszcze dzień wyjdę stąd, przeskoczę każdy mur – o spektaklu “Cztery dobre powody, by rzucić wszystko w cholerę” w reż. Norberta Rakowskiego (V Maraton Teatralny)

W Notatkach tokijskich Hiraty Orizy, rozgrywających się także w muzeum, miała miejsce taka oto znakomita scena. Na nieudanej randce spotyka się para: ona – miłośniczka malarstwa i osoba, która w gruncie rzeczy lubi chodzić w takie miejsca sama, oraz kolega nauczyciel, nie za bardzo zainteresowany sztuką. Kolejny poziom niedopasowania, które staje się widoczne na pierwszy rzut oka. Gdy specjalistka od malarstwa holenderskiego, Rosjanka Nina, robi publiczny wykład o Vermeerze, on... Czytaj więcej

Radość ze spotkania – rozmowa z dyrektorem Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, Norbertem Rakowskim na otwarcie V Maratonu Teatralnego

Tomasz Domagała: Teatr im. Kochanowskiego jest w Polsce znany z nowoczesnych form upowszechniania sztuki teatru i jej promocji. Taką perełką w koronie Waszych działań jest właśnie Opolski Maraton Teatralny, którego V edycja już w ten weekend na wszystkich scenach. Skąd taki pomysł? Norbert Rakowski: Prawdą jest, że przykładamy dużą wagę do komunikacji z naszymi widzami na wielu płaszczyznach. Weźmy choćby jej stronę wizualną. Instytucja kultury taka jak Teatr im. Kochanowskiego... Czytaj więcej