Nie być albo nie być – „Niewyczerpany żart” Davida Fostera Wallace’a w reż. Kamila Białaszka w Teatrze Narodowym w Warszawie

Trigger warnings: Kto zna tę książkę i oglądał ten spektakl, wie, że ta recka musi być długa… Po „Nowym Panu Tadeuszu tylko że rapowym” z Teatru Polskiego w Poznaniu jeden z ciekawszych reżyserów młodego pokolenia, Kamil Białaszek, nie zwalnia tempa. Wprost przeciwnie – pewnie idzie do przodu, szturmując od razu literacki „ośmiotysięcznik”, czyli tysiącstronicowe opus magnum wybitnego amerykańskiego postmodernisty, Dawida Fostera Wallace’a – „Infinite Jest”. Powieść „Niewyczerpany żart” (tak się... Czytaj więcej

Na falochronie – dziennik epilogu 5:U NEW Dance Wave Festival, HOTELOKO Company

Fala I, 21 grudnia 2025 Na scenie pojawiają się dwie performerki: Złota i Srebrna (Agata Życzkowska i Karina Szutko). Obie wkomponowane w specjalne ramy w tych samych kolorach, wnoszone w przestrzeń spektaklu na własnych barkach. Performerki,  miłośniczki luksusu, kobiety. Będą wraz z nami celebrować umiłowanie siebie, siebie w luksusie i samego luksusu, będą wreszcie nas w to świętowanie angażować. Świadome siebie, pełne akceptacji dla swoich ciał oraz siebie samych, wreszcie... Czytaj więcej

Raczej powierzchowna niż głęboka – o „Magicznej ranie” Doroty Masłowskiej w reż. Radosława B. Maciąga w Studio Teatrgalerii w Warszawie.

Najnowsza powieść Doroty Masłowskiej ma niezwykle ciekawą formę. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zbiór opowiadań, ale gdy się jej bliżej przyjrzeć, okazuje czymś więcej. Nie dość, że jest spięta klamrą opowieści o niedopasowanym do rzeczywistości chłopcu, Damianku, który ucieka od niej w totalnie odjechane miejsce, żeby spotkać tam swojego nieżyjącego wuja (brata matki, po którym dostał imię), to jeszcze jej struktura zostaje wzmocniona dyskretnymi nitkami narracyjnymi, łączącymi luźno poszczególne... Czytaj więcej

Za wszelką cenę? – „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk w reż. Leny Frankiewicz z Teatru Jaracza w Łodzi

Gdy Janina Duszejko (Milena Lisiecka) wspomina na początku spektaklu o sarnach, nazywając je „panienkami”, na łódzkiej scenie pojawiają się trzy półnagie tancerki (Agnieszka Kryst, Anna Steller, Alisa Makarenko).Wykonują osobliwą, dialogującą z bohaterką choreografię, i znikają wśród fantazyjnych skał, którymi pokryta jest ponad połowa sceny. Wrócą oczywiście, bo są nie tylko antropomorfizowanymi bohaterkami tej opowieści, ale też personifikacją krzywdzonej przez myśliwych Natury, która upatrzyła sobie w Duszejko (bądź w niej odnalazła)... Czytaj więcej

Człowiek przepada, żyje gromada – „Klątwa” Wyspiańskiego w reż. Anny Augustynowicz w Teatrze Horzycy w Toruniu

„Spójrzcie, jak wciąż sprawna/jak dobrze się trzyma/w naszym stuleciu nienawiść/Jak lekko bierze wysokie przeszkody/Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść” Wisława Szymborska „Nienawiść” Na początek kilka słów o dramacie Stanisława Wyspiańskiego. To historia konfliktu między gromadą żyjącą w małej małopolskiej wsi Gręboszów a miejscowym proboszczem. Przyczyną jest susza, którą mieszkańcy odczytują jako karę zesłaną przez Boga za występny związek swojego duszpasterza z kobietą, z którą żyje on na plebanii,... Czytaj więcej

Teatr obojętnej głowy – „Termopile polskie” Micińskiego/Klaty w Teatrze Narodowym

W czasie wieńczącej część pierwszą „Termopil” sceny proklamowania Konstytucji 3 Maja pojawia się na scenie postać rzeczywistego kaliskiego posła Jana Suchorzewskiego. Otóż ów nieszczęsny polityk tak bardzo nie chciał dopuścić do proklamowania demokracji, że przyprowadził na salę obrad swojego sześcioletniego syna Franciszka i groził jego zabiciem, żeby tylko ten nie musiał żyć w despotyzmie, jaki miał przynieść nowy ustrój. W spektaklu Jana Klaty mamy ten performance zrekonstruowany właściwie jeden do... Czytaj więcej

W jego życiu prawdziwe są tylko kobiety i jakby niewiele więcej – „Ford” w reż. Marcina Wierzchowskiego z Teatru im. Siemaszkowej w Rzeszowie

Michał Danielewicz w książce „Ford. Reżyser” pisze w pewnym momencie tak: „Ford zadaje się z wieloma pięknymi, które są wrażliwe, utalentowane i mają błysk w oku – przynajmniej te, z którymi przestaje na dłużej. On rozkwita w ich towarzystwie jak neurotyczny pianista nad fortepianem. One podziwiają go z szeroko otwartymi oczami. Ten szorstki małomówny mężczyzna zdobył się na to, żeby uchylić jej drzwi do swego wnętrza. Nie mówi jej oczywiście... Czytaj więcej

Dziewczyna z pociągu – „Piramida zwierząt” Michała Borczucha w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie

„Zegary staną niepotrzebne/Pogubię wszystkie kalendarze/W taką podróż chcę wyruszyć/Tylko czy kiedyś się odważę” Maryla Rodowicz „Remedium” Tuż przed końcową odsłoną spektaklu, elementy znakomitej scenografii Doroty Nawrot rotują się po raz kolejny, żeby odsłonić przed nami pustą właściwie przestrzeń ze specjalnie wyodrębnioną podłogą. Od tyłu jest ona ograniczona piramidą, na szczycie której dumnie prezentuje się teraz wagon pociągu, będący miejscem akcji początkowego monologu Katarzyny Kozyry (Małgorzata Zawadzka). Owa piramida była oczywiście... Czytaj więcej

Nowa Huta. Dziewiąta trzydzieści – oficjalny blog 3. edycji Festiwalu Otwarcia

Środa, 26 listopada 2025, 2.30 pm Bohaterka ważniejsza od sprawy – „Chór na cztery wiosła i poczucie winy” Gołosza/Błaszczak z Analog Collective Tekst Mariusza Gołosza opowiada o nastolatce Malwie, przebywającej na obozie sportowym gdzieś w Bieszczadach. Akcja toczy się nocą, w namiocie, w którym dziewczyna bezskutecznie próbuje zasnąć. Otaczają ją dźwięki – drapanie, chrapanie, szelesty, od których nie potrafi się odciąć. Z każdej strony słyszy głosy: Wioseł – personifikowanych towarzyszy,... Czytaj więcej

Życie (amerykańskim) snem – „Co gryzie Gilberta Grape’a” wg Petera Hedgesa w reż. Jakuba Zalasy w Teatrze Ludowym w Krakowie

Trigger warnings: tekst zawiera mocne wulgaryzmy, ale inaczej się nie dało oddać sytuacji bohaterów, przepraszam Gilbert Grape ma generalnie przejebane (celowo używam tu wulgaryzmu, żeby podkreślić, w jak strasznej sytuacji się znajduje). Mieszka w zapomnianej przez Boga i ludzi dziurze o nazwie Endora, poświęcając wszystkie swoje siły na obowiązki wobec rodziny. Opiekuje się młodszym bratem Arniem, który żyjąc z niepełnosprawnością intelektualną, wymaga stałej uwagi, a także matką, będącą w depresji... Czytaj więcej

Odrzucić wszystko, co mi ciąży, postawić na siebie – „Ruda” Wawrzyńca Kostrzewskiego w Teatrze Telewizji

Małgorzata Sarzyńska – „Ruda” (Olga Sarzyńska) nie wie, co robić, znalazła się na życiowym rozdrożu, symbolizowanym w spektaklu Kostrzewskiego przez zdewastowany autobusowy przystanek. Dwoje dzieci, mąż pijak bez pracy, chora matka – a więc proza życia z jednej strony, z drugiej – jej ukochane malowanie. Udaje się więc w oniryczną podróż na spotkanie kolegi Leszka (Maciej Bisiorek), poety/himalaisty, który pewnego razu nie wrócił z wyprawy i pozostał zawieszony na linie... Czytaj więcej

Z mojego miasta moje sny – „Dzień Świstaka” Marcina Wierzchowskiego w Teatrze Capitol we Wrocławiu

Ekspozycja Phila Connorsa jest znakomita: oglądamy go w wydaniu tik-tokowo – instagramowym. Fragmenty nieudanych nagrań jego prognoz (jest prezenterem pogody), odjechane zdjęcia, miny i zagrywanie się do kamery przeplatane są okruchami jego właściwej pracy – ot, standardowe życie współczesnego celebryty. W wydaniu Alberta Pyśka wygląda to niezwykle sympatycznie, jego Phil wydaje się bowiem takim normalnym chłopakiem z sąsiedztwa, któremu się udało. Ma dobrą robotę, pieniądze, rozpoznawalność i wizerunek sympatycznego brata-łaty.... Czytaj więcej

Opowiadam, więc jestem – „Rękopis znaleziony w Saragossie” w reż. Grzegorza Jarzyny z Teatru Polskiego w Warszawie

Kluczowym momentem w procesie oswajania młodego Alfonsa van Wordena (Wojciech Siwek) przez wszechpotężnych Gomelezów, którzy postanowili uczynić go kolejnym przywódcą swego wszechpotężnego i wielowiekowego klanu, jest ten, gdy jedna najważniejszych członkiń rodziny – Azedu (Danuta Stenka) – postanawia wkroczyć do gry. Widzi bowiem, że zainicjowana przez jej ród (Mistrz Gomelez) gra RPG (role playing game), niebezpiecznie skręca w patriarchalną, populistyczną stronę, stawiając przed młodym kandydatem na kolejnego Szejka Gomelezów niezbyt... Czytaj więcej

Polskie żywe srebro – „Krzyżacy” Jana Klaty w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie

Wizualna koncepcja olsztyńskich „Krzyżaków” autorstwa przede wszystkim Mirka Kaczmarka (scenografia, kostiumy i światło) wydaje się determinować całość przedstawienia Klaty na tyle mocno, że nie sposób jej pominąć. Nie powinno też chyba nikogo dziwić, że źródła jej można znaleźć już w I scenie spektaklu. Oto w rozmowie Maćka z Bogdańca z Księżną Anną Danutą i jej dworzanami pojawia się temat wiezionej przez niego srebrnej kołyski – daru księcia Witolda dla oczekującej... Czytaj więcej

Z improDrona – dziennik bydgoskiego festiwalu IMPRODROM 2025

Piątek, 19 września – dzień 3, finał!  Najpiękniejszym i najbardziej przejmującym spektaklem Improdromu był monodram improwizowany jednego z członków Main-Castu, Felipe Ortiza, pokazując, że impro w imponujący sposób może wyjść z… toalety. A to dlatego, że złożyły się tutaj w całość trzy najważniejsze elementy niezbędne do powstania dzieła sztuki: znakomita umiejętność improwizowania, świetne aktorstwo i – ten odróżniający artystę od rzemieślnika – ponadprzeciętna wyobraźnia. A le po kolei. Format, w... Czytaj więcej

W Polsce i nigdzie – o „Królu Ubu” Konrada Dworakowskiego w Teatrze CHOREA i Grupie Coincidentia

Alfred Jarry, pisząc „Króla Ubu czyli Polaków”, a więc swój w gruncie rzeczy wcale nieśmieszny, choć będący wynikiem sztubackich żartów utwór dramatyczny, miał zaledwie 23 lata. Był rok 1896, Polski więc – kraju, w którym umieścił on akcję dramatu – nie było wtedy na mapie. Jego intencje zresztą były jasne od premiery, którą poprzedził podobno stwierdzeniem „rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie”. Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, musiało... Czytaj więcej

David Bowie by to zrobił – rozmowa z Édouardem Louisem

Tomasz Domagała: Jeden z moich znajomych spotkał cię niedawno w Comédie Française na jakimś szeregowym przedstawieniu. Zdziwiło go, że tak sobie po prostu przyszedłeś do teatru, jak zwykły widz. Lubisz teatr? Édouard Louis: Tak, uwielbiam teatr, bo stał się dla mnie ważny na poziomie autobiograficznym. To on zmienił moje życie, dając mi możliwość ucieczki. Mówię zresztą o tym w mojej książce „Zmiana”. Jako że w szkole przylgnęła do mnie etykieta... Czytaj więcej

Jak daleko stąd, jak blisko – „Dystans” Tiago Rodriguesa na Festiwalu Awiniońskim

Jedna z najpiękniejszych scen, jakie widziałem w ostatnich latach w teatrze, miała miejsce w najnowszym spektaklu Tiago Rodriguesa „Dystans”, pokazywanym w podawiniońskim Vedène w południe, każdego dnia trwania festiwalu. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia w sceniczny świat. Jest rok 2077, w którym Ziemia – będąca pod kontrolą autorytarnych korporacji – jest już na tyle dysfunkcyjną planetą, że postanowiono skolonizować Marsa. Główny bohater, Ali (Adama Diop), jest lekarzem, pracującym na co... Czytaj więcej

Nie spłynęło jak po kaczce – „Dzika kaczka” Ibsena w reż. Thomasa Ostermeiera z berlińskiej Schaubühne na Festiwalu w Awinionie

Wszystkie tajemnice spektaklu Thomasa Ostermeiera prowadzą nas do tego, co w dramacie Ibsena ukryte, a więc na strych starego Ekdala. U Ibsena trzyma on tam drób, króliki i tytułową dziką kaczkę. Ta ostatnia została postrzelona przez bogatego przedsiębiorcę Werlego, trafiła zaś do domu Ekdalów dzięki staremu Jensenowi, który nie miał serca jej zabić, mieszka więc ona sobie teraz u Ekdalów i dochodzi do siebie po dramatycznych zdarzeniach, jakie miały miejsce... Czytaj więcej

Noc do innych niepodobna – o „Atłasowym trzewiczku” Paula Claudela/Erica Rufa z Comédie-Française na Festiwalu Awiniońskim

Teatralnym wydarzeniem tegorocznej edycji festiwalu był niewątpliwie powrót do Awinionu jednego z najdłuższych dramatów, jakie napisano w historii, czyli sztuki Paula Claudela „Atłasowy trzewiczek” w klasycznej wersji Érica Rufa zrealizowanej w minionym sezonie w paryskiej Comédie-Française. Dramat Claudela, rozgrywający się na przełomie XVI i XVII wieku w różnych miejscach ówczesnego hiszpańskiego imperium, opowiada o niespełnionej miłości pewnej zamężnej damy – Doñi Prouhèze oraz hiszpańskiego rycerza Don Rodrigue. Mimo że cała... Czytaj więcej