W czasie wieńczącej część pierwszą „Termopil” sceny proklamowania Konstytucji 3 Maja pojawia się na scenie postać rzeczywistego kaliskiego posła Jana Suchorzewskiego. Otóż ów nieszczęsny polityk tak bardzo nie chciał dopuścić do proklamowania demokracji, że przyprowadził na salę obrad swojego sześcioletniego syna Franciszka i groził jego zabiciem, żeby tylko ten nie musiał żyć w despotyzmie, jaki miał przynieść nowy ustrój. W spektaklu Jana Klaty mamy ten performance zrekonstruowany właściwie jeden do... Czytaj więcej
Patrick i Martin w linę zaplątani – „Słabszy” Anderssona/Staniaszek z Kolektywu Kolejny Teatr
Artyści Kolektywu Kolejny Teatr pod wodzą Pauliny Staniaszek, podobnie jak ci z Teatru im. Bogusławskiego w Kaliszu wzięli na warsztat sztukę Mattiasa Anderssona „Słabszy”. Różnica jest tylko taka, że ci pierwsi pokazali spektakl, ci drudzy – szkic sceniczny. Gdy się przyjrzeć strukturze obu adaptacji tego dramatu, okaże się, że w każdej z nich dokonano podobnych w gruncie rzeczy zabiegów. Oczywiście ich konsekwencje są już znacząco różne, ale o tym za chwilę. W... Czytaj więcej
Nowa Huta. Dziewiąta trzydzieści – oficjalny blog 3. edycji Festiwalu Otwarcia
Środa, 26 listopada 2025, 2.30 pm Bohaterka ważniejsza od sprawy – „Chór na cztery wiosła i poczucie winy” Gołosza/Błaszczak z Analog Collective Tekst Mariusza Gołosza opowiada o nastolatce Malwie, przebywającej na obozie sportowym gdzieś w Bieszczadach. Akcja toczy się nocą, w namiocie, w którym dziewczyna bezskutecznie próbuje zasnąć. Otaczają ją dźwięki – drapanie, chrapanie, szelesty, od których nie potrafi się odciąć. Z każdej strony słyszy głosy: Wioseł – personifikowanych towarzyszy,... Czytaj więcej
Dziewczyna z pociągu – „Piramida zwierząt” Michała Borczucha w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie
„Zegary staną niepotrzebne/Pogubię wszystkie kalendarze/W taką podróż chcę wyruszyć/Tylko czy kiedyś się odważę” Maryla Rodowicz „Remedium” Tuż przed końcową odsłoną spektaklu, elementy znakomitej scenografii Doroty Nawrot rotują się po raz kolejny, żeby odsłonić przed nami pustą właściwie przestrzeń ze specjalnie wyodrębnioną podłogą. Od tyłu jest ona ograniczona piramidą, na szczycie której dumnie prezentuje się teraz wagon pociągu, będący miejscem akcji początkowego monologu Katarzyny Kozyry (Małgorzata Zawadzka). Owa piramida była oczywiście... Czytaj więcej
Życie (amerykańskim) snem – „Co gryzie Gilberta Grape’a” wg Petera Hedgesa w reż. Jakuba Zalasy w Teatrze Ludowym w Krakowie
Trigger warnings: tekst zawiera mocne wulgaryzmy, ale inaczej się nie dało oddać sytuacji bohaterów, przepraszam Gilbert Grape ma generalnie przejebane (celowo używam tu wulgaryzmu, żeby podkreślić, w jak strasznej sytuacji się znajduje). Mieszka w zapomnianej przez Boga i ludzi dziurze o nazwie Endora, poświęcając wszystkie swoje siły na obowiązki wobec rodziny. Opiekuje się młodszym bratem Arniem, który żyjąc z niepełnosprawnością intelektualną, wymaga stałej uwagi, a także matką, będącą w depresji... Czytaj więcej
Odrzucić wszystko, co mi ciąży, postawić na siebie – „Ruda” Wawrzyńca Kostrzewskiego w Teatrze Telewizji
Małgorzata Sarzyńska – „Ruda” (Olga Sarzyńska) nie wie, co robić, znalazła się na życiowym rozdrożu, symbolizowanym w spektaklu Kostrzewskiego przez zdewastowany autobusowy przystanek. Dwoje dzieci, mąż pijak bez pracy, chora matka – a więc proza życia z jednej strony, z drugiej – jej ukochane malowanie. Udaje się więc w oniryczną podróż na spotkanie kolegi Leszka (Maciej Bisiorek), poety/himalaisty, który pewnego razu nie wrócił z wyprawy i pozostał zawieszony na linie... Czytaj więcej
W jego życiu prawdziwe są tylko kobiety i jakby niewiele więcej – „Ford” w reż. Marcina Wierzchowskiego z Teatru im. Siemaszkowej w Rzeszowie
Michał Danielewicz w książce „Ford. Reżyser” pisze w pewnym momencie tak: „Ford zadaje się z wieloma pięknymi, które są wrażliwe, utalentowane i mają błysk w oku – przynajmniej te, z którymi przestaje na dłużej. On rozkwita w ich towarzystwie jak neurotyczny pianista nad fortepianem. One podziwiają go z szeroko otwartymi oczami. Ten szorstki małomówny mężczyzna zdobył się na to, żeby uchylić jej drzwi do swego wnętrza. Nie mówi jej oczywiście... Czytaj więcej
Z mojego miasta moje sny – „Dzień Świstaka” Marcina Wierzchowskiego w Teatrze Capitol we Wrocławiu
Ekspozycja Phila Connorsa jest znakomita: oglądamy go w wydaniu tik-tokowo – instagramowym. Fragmenty nieudanych nagrań jego prognoz (jest prezenterem pogody), odjechane zdjęcia, miny i zagrywanie się do kamery przeplatane są okruchami jego właściwej pracy – ot, standardowe życie współczesnego celebryty. W wydaniu Alberta Pyśka wygląda to niezwykle sympatycznie, jego Phil wydaje się bowiem takim normalnym chłopakiem z sąsiedztwa, któremu się udało. Ma dobrą robotę, pieniądze, rozpoznawalność i wizerunek sympatycznego brata-łaty.... Czytaj więcej
Pokaz czarnej magii i tego, jak ją zdemaskowano – „Wiara, pieniądze, wojna i miłość” Roberta Lepage’a w berlińskiej Schaubühne
Gdy wchodzimy na widownię – dość płytką jak na warunki Schaubühne – scena pogrążona jest w ciemności, a w jej centralnym miejscu wiszą cztery karty do gry odwrócone tak, że nie widać ani jakiego są koloru, ani jakiej wartości. Karty mają tu kluczowe znaczenie, cała bowiem struktura spektaklu opiera się na karcianych kolorach, symbolach czterech kolejnych opowieści, zatytułowanych tak, żeby się z nimi (kartami) łączyć. Trefl odpowiada więc wierze, karo... Czytaj więcej
Opowiadam, więc jestem – „Rękopis znaleziony w Saragossie” w reż. Grzegorza Jarzyny z Teatru Polskiego w Warszawie
Kluczowym momentem w procesie oswajania młodego Alfonsa van Wordena (Wojciech Siwek) przez wszechpotężnych Gomelezów, którzy postanowili uczynić go kolejnym przywódcą swego wszechpotężnego i wielowiekowego klanu, jest ten, gdy jedna najważniejszych członkiń rodziny – Azedu (Danuta Stenka) – postanawia wkroczyć do gry. Widzi bowiem, że zainicjowana przez jej ród (Mistrz Gomelez) gra RPG (role playing game), niebezpiecznie skręca w patriarchalną, populistyczną stronę, stawiając przed młodym kandydatem na kolejnego Szejka Gomelezów niezbyt... Czytaj więcej
Z improDrona – o festiwalu IMPRODROM 2025 w Bydgoszczy
Piątek, 19 września – dzień 3, finał! Najpiękniejszym i najbardziej przejmującym spektaklem Improdromu był monodram improwizowany jednego z członków Main-Castu, Felipe Ortiza, pokazując, że impro w imponujący sposób może wyjść z… toalety. A to dlatego, że złożyły się tutaj w całość trzy najważniejsze elementy niezbędne do powstania dzieła sztuki: znakomita umiejętność improwizowania, świetne aktorstwo i – ten odróżniający artystę od rzemieślnika – ponadprzeciętna wyobraźnia. A le po kolei. Format, w... Czytaj więcej
Polskie żywe srebro – „Krzyżacy” Jana Klaty w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie
Wizualna koncepcja olsztyńskich „Krzyżaków” autorstwa przede wszystkim Mirka Kaczmarka (scenografia, kostiumy i światło) wydaje się determinować całość przedstawienia Klaty na tyle mocno, że nie sposób jej pominąć. Nie powinno też chyba nikogo dziwić, że źródła jej można znaleźć już w I scenie spektaklu. Oto w rozmowie Maćka z Bogdańca z Księżną Anną Danutą i jej dworzanami pojawia się temat wiezionej przez niego srebrnej kołyski – daru księcia Witolda dla oczekującej... Czytaj więcej
Chciałabym być wdową po Bergmanie – „Demon” Angeliki Liddell w sztokholmskim Dramaten
Jednym z najpiękniejszych, ale i najbardziej poruszających momentów spektaklu Angéliki Liddell jest scena pogrzebu Ingmara Bergmana. Reżyserka wykorzystuje w niej elementy oryginalnej ceremonii z wyspy Faro z 2007 roku, co nadaje całości niemal dokumentalny, a zarazem sakralny ciężar. Scena ta wydaje się czymś na kształt grande finale spektaklu, kończąc nie tylko ziemskie życie wielkiego reżysera czy kasandryczną, teatralną logoreę samej Liddell (o której szerzej za chwilę), ale też i w... Czytaj więcej
W domach z betonu – o „Wodzireju” w reż. Marcina Libera z Teatru Kochanowskiego w Opolu
Fabuła filmu Falka opowiada o młodym konferansjerze kategorii B, pracującym w krakowskiej Estradzie (dziś powiedzielibyśmy – agencji eventowej). Na horyzoncie pojawia się zawodowy złoty strzał, czyli wielki bal na ponad tysiąc osób z telewizją i splendorem, ale żeby otrzymać takie zlecenie, trzeba być na absolutnym zawodowym topie. Lutkowi Danielakowi – w brawurowej kreacji Jerzego Stuhra – niewiele brakuje, jeśli chodzi o umiejętności, ale bardzo dużo z perspektywy znajomości i profesjonalnej... Czytaj więcej
Nie spłynęło jak po kaczce – „Dzika kaczka” Ibsena w reż. Thomasa Ostermeiera z berlińskiej Schaubühne
Wszystkie tajemnice spektaklu Thomasa Ostermeiera prowadzą nas do tego, co w dramacie Ibsena ukryte, a więc na strych starego Ekdala. U Ibsena trzyma on tam drób, króliki i tytułową dziką kaczkę. Ta ostatnia została postrzelona przez bogatego przedsiębiorcę Werlego, trafiła zaś do domu Ekdalów dzięki staremu Jensenowi, który nie miał serca jej zabić, mieszka więc ona sobie teraz u Ekdalów i dochodzi do siebie po dramatycznych zdarzeniach, jakie miały miejsce... Czytaj więcej
W Polsce i nigdzie – o „Królu Ubu” Konrada Dworakowskiego w Teatrze CHOREA i Grupie Coincidentia
Alfred Jarry, pisząc „Króla Ubu czyli Polaków”, a więc swój w gruncie rzeczy wcale nieśmieszny, choć będący wynikiem sztubackich żartów utwór dramatyczny, miał zaledwie 23 lata. Był rok 1896, Polski więc – kraju, w którym umieścił on akcję dramatu – nie było wtedy na mapie. Jego intencje zresztą były jasne od premiery, którą poprzedził podobno stwierdzeniem „rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie”. Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, musiało... Czytaj więcej
David Bowie by to zrobił – rozmowa z Édouardem Louisem
Tomasz Domagała: Jeden z moich znajomych spotkał cię niedawno w Comédie Française na jakimś szeregowym przedstawieniu. Zdziwiło go, że tak sobie po prostu przyszedłeś do teatru, jak zwykły widz. Lubisz teatr? Édouard Louis: Tak, uwielbiam teatr, bo stał się dla mnie ważny na poziomie autobiograficznym. To on zmienił moje życie, dając mi możliwość ucieczki. Mówię zresztą o tym w mojej książce „Zmiana”. Jako że w szkole przylgnęła do mnie etykieta... Czytaj więcej
Koronka do miłosierdzia ludzkiego – o spektaklu „Faustyna. Falsyfikat” w reż. Ewy Galicy z Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie.
Kluczową sceną spektaklu Ewy Galicy wydaje się Koronka do Miłosierdzia Bożego, która funkcjonując dokładnie w taki sam sposób, jak w rzeczywistości, a więc jako modlitwa głównej bohaterki, zabiera nas w podróż nieco dalszą niż granice teatru. Warto jednak najpierw zadać pytanie, kim jest główna bohaterka spektaklu, zwłaszcza że nie jest to takie oczywiste. Sztuka Mariusza Gołosza opiera się na podwójnej narracji, zestawiającej ze sobą dwie postaci. Jedną z nich jest... Czytaj więcej
Jak daleko stąd, jak blisko – „Dystans” Tiago Rodriguesa na Festiwalu Awiniońskim
Jedna z najpiękniejszych scen, jakie widziałem w ostatnich latach w teatrze, miała miejsce w najnowszym spektaklu Tiago Rodriguesa „Dystans”, pokazywanym w podawiniońskim Vedène w południe, każdego dnia trwania festiwalu. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia w sceniczny świat. Jest rok 2077, w którym Ziemia – będąca pod kontrolą autorytarnych korporacji – jest już na tyle dysfunkcyjną planetą, że postanowiono skolonizować Marsa. Główny bohater, Ali (Adama Diop), jest lekarzem, pracującym na co... Czytaj więcej
Noc do innych niepodobna – o „Atłasowym trzewiczku” Paula Claudela/Erica Rufa z Comédie-Française na Festiwalu Awiniońskim
Teatralnym wydarzeniem tegorocznej edycji festiwalu był niewątpliwie powrót do Awinionu jednego z najdłuższych dramatów, jakie napisano w historii, czyli sztuki Paula Claudela „Atłasowy trzewiczek” w klasycznej wersji Érica Rufa zrealizowanej w minionym sezonie w paryskiej Comédie-Française. Dramat Claudela, rozgrywający się na przełomie XVI i XVII wieku w różnych miejscach ówczesnego hiszpańskiego imperium, opowiada o niespełnionej miłości pewnej zamężnej damy – Doñi Prouhèze oraz hiszpańskiego rycerza Don Rodrigue. Mimo że cała... Czytaj więcej