Przemoc i hipokryzja – rozmowa z Grzegorzem Jarzyną po premierze spektaklu „12. noc czyli co chcecie” w Teatrze Młodych w Zagrzebiu

Tomasz Domagała: Wróciłeś do Szekspira, ostatnią premierą w TR Warszawa była przecież Burza, a teraz, po kilkunastu miesiącach – Wieczór Trzech Króli w Zagrzebiu. Grzegorz Jarzyna: Miałem inny pomysł na tytuł, ale gdy pojechałem do Chorwacji, żeby wybrać przestrzeń (zwłaszcza tę w Dubrowniku, bo tam właśnie na Letnim Festiwalu zaplanowano pierwszą wakacyjną odsłonę naszego projektu), zainspirowany tym miejscem postanowiłem zająć się Wieczorem Trzech Króli. A powód był prozaiczny: uświadomiłem sobie... Czytaj więcej

Niełatwe rzeczy – oficjalny dziennik Festiwalu Scena Wolności w Słupsku

Czwartek, 30 listopada 2023 Everyman na misteryjnej scenie – o spektaklu Mateusza Pakuły “Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” z Teatru im. Żeromskiego w Kielcach i Teatru Łaźnia Nowa z Krakowa Oglądałem przedstawienie Mateusza Pakuły w Słupsku po raz trzeci i przyjrzałem się mu bardziej na chłodno, skupiając się głównie na jego teatralnej konstrukcji. I znów, muszę przyznać, zachwyciła mnie prosta konwencja rozpisania monologu narratora na... Czytaj więcej

Tragedii akt szósty – o schaefferowskim teatrze Mikołaja i Andrzeja Grabowskich, Jana Peszka i Tomasza Karolaka

Najważniejszy w tragedii jest dla mnie akt szósty/(…) ustawianie się w rzędzie pomiędzy żywymi/twarzą do publiczności(…) Myśl, że za kulisami czekali cierpliwie/nie zdejmując kostiumu/nie zmywając szminki/wzrusza mnie bardziej niż tyrady tragedii/Ale naprawdę podniosłe jest opadanie kurtyny/i to, co widać jeszcze w niskiej szparze/tu oto jedna ręka po kwiat śpiesznie sięga/tam druga chwyta upuszczony miecz/Dopiero wtedy trzecia, niewidzialna/spełnia swoją powinność/ściska mnie za gardło. Wisława Szymborska Wrażenia z teatru Na początek, żeby... Czytaj więcej

Prawdziwy kurczak? – o “Łatwych rzeczach” Anny Karasińskiej z Teatru im. Jaracza w Olsztynie (SW)

Irena Telesz-Burczyk – ubrana w staroświecką, jawnie teatralną, stereotypową dla myślenia o teatrze gry aktorskiej suknię – siedzi przy stoliku z kompletnie nagą Mileną Gauer. Wcinają prawdziwego kurczaka z rożna (jego zapach niesie się po widowni słupskiego teatru) i rozmawiają. Informują nas wprawdzie, że wszystko, co mówią, to improwizacja (bo reżyserka Anna Karasińska chciała, żeby posiedziały przez chwilę w ciszy, ale one nie mogą się powstrzymać, więc mówią), tylko… jak... Czytaj więcej

Barbara już dawno tutaj nie mieszka? – o spektaklu Anny Gryszkówny “W maju się nie umiera” z warszawskiego Domu Spotkań z Historią (SW)

Agnieszka Przepiórska jest dla mnie w teatrze uosobieniem tego, co w zawodzie aktorki najważniejsze i najpiękniejsze: pasji i determinacji. Gdy inni wychodzą na festiwalowe gale i apelują do teatralnych decydentów, żeby ich zatrudniali, bo oni też chcą być ważni, ona zaharowuje się na śmierć na scenie. I to nie tylko z powodu losów swoich bohaterek, lecz przede wszystkim poprzez tytaniczną pracę, jaką wkłada w udowodnienie sobie i wszystkim dokoła, że... Czytaj więcej

Sieklucki ze Szczerkiem idą na wojnę – „Na Xuj. Rzecz o Prezydencie Zelenskim” z Teatru Nowego Proxima w Krakowie (SW)

Wojenny teatr ukraiński odbywa się w Polsce generalnie w dwóch głównych nurtach: tym angażującym artystów zza naszej południowo-wschodniej granicy, który daje im przestrzeń, głos, a wielokrotnie także pomoc materialną i duchową, oraz tym – nazwijmy go – artystycznym, próbującym stricte teatralnymi środkami zmierzyć się z doświadczeniem wojny w Ukrainie, czy w miarę upływu czasu – wojny w ogóle. Przez długie miesiące po 24 lutego 2022 mieliśmy tylko – co zrozumiałe... Czytaj więcej

Ewelina wciąż płacze – o spektaklu Anny Karasińskiej z TR Warszawa (SW)

Kiedy wchodzimy na widownię, orientujemy się, że scena jest pusta, a jedynym znaczącym elementem w jej obrębie jest pięć przyklejonych do podłogi taśmą białych krzyżyków, wyznaczających miejsca, w których mają się znaleźć aktorzy i aktorki. Cztery z nich znajdują się z przodu w równych odległościach od siebie, układając się w linię, piąty – umieszczony centralnie w stosunku do niej – jest mniej więcej metr za nimi. Niby nic, a jednak... Czytaj więcej

Idźcie w pokoju, ofiara spełniona – o „Gotkach” Artura Pałygi w reż. Darii Kopiec w Nowym Teatrze im. Witkacego w Słupsku (Scena Wolności)

Na scenie stoi sześcian o przeźroczystych ścianach z futryną usytuowaną centralnie naprzeciwko widowni. W nim mieści się inny – mniejszy, ale ustawiony tak, żeby znajdujący się w jednej z jego ścian otwór na drzwi pokrywał się z tym umiejscowionym w większym kubiku. Widz ma więc nieodparte wrażenie, że owe otwory są zaczątkiem jakiegoś lustrzanego korytarza, na końcu którego stoi biała ławka (ołtarz?) w istocie znajdująca się w centrum owej konstrukcji.... Czytaj więcej

Stary wspaniały świat – oficjalny dziennik Festiwalu Arcydzieł 2023 w Rzeszowie

Poniedziałek,  20 listopada 2023 Pożegnanie Nadszedł czas, by się pożegnać. 61. Rzeszowskie Spotkania Teatralne – Festiwal Arcydzieł II przeszedł właśnie do historii, ale wrażenia po obejrzeniu wielu świetnych spektakli gdzieś w nas, widzach, pozostaną. W tym miejscu serdecznie dziękuję dyrektorowi FA i Teatru im. Siemaszkowej w Rzeszowie, Janowi Nowarze oraz Pełnomocniczce Dyrektora, Jagodzie Skowron  – za zaufanie i zaproszenie do tej niesamowitej wspólnoty artystów i publiczności, jaką wraz z Gośćmi... Czytaj więcej

Oczywiste oczywistości – o „Rzeźni” Mrożka w reż. Andrzeja Dziuka z Teatru im. Witkacego w Zakopanem (FA Rzeszów)

Z przedstawieniem zakopiańskim mam mały problem. Nie wiem do dzisiaj, dlaczego zapamiętałem z niego najbardziej te sceny czy zdarzenia, które dla twórców (chociaż lepiej by tu było chyba użyć liczby pojedynczej) tego spektaklu nie miały jakiegoś specjalnego znaczenia. Za przykład niech posłuży tu pieczołowite obklejanie folią dywanu, znajdującego się mieszkaniu głównego bohatera, będącego jednocześnie scenicznym centrum wszechświata. W sensie fabularnym i symbolicznym jest to oczywiście jedno z działań, będących częścią... Czytaj więcej

Ołowiany komiwojażer, resorak i tekturowe pudełko – o „Śmierci komiwojażera” Artura Millera w reż. Małgorzaty Bogajewskiej z Teatru Ludowego w Krakowie (FA Rzeszów)

Oglądałem ten spektakl po raz drugi. Tym razem jednak nie w malutkiej przestrzeni Sceny pod Ratuszem, a na Dużej Scenie rzeszowskiego teatru i od razu rzuciło mi się w oczy to, czego za pierwszym razem nie zauważyłem. A mianowicie fakt, że te kilka ostatnich godzin z życia prostego amerykańskiego akwizytora Willy’ego Lomana, odbywające się a to w jego garażu, a to w kuchni jego domu, a nawet w modnej restauracji... Czytaj więcej

Wernyhora mówi słowo – o „Śnie srebrnym Salomei” w reż. Piotra Cieplaka z Teatru Modrzejewskiej w Legnicy (FA Rzeszów)

Pisałem przed trzema dniami o Miarce za miarkę, a więc o szekspirowskiej sztuce, która jak wiele innych w repertuarze mistrza ze Stradfordu, kończy się ślubami głównych postaci. Gdy się przyjrzeć twórczości Juliusza Słowackiego, okaże się, że w swoich utworach dramatycznych do Szekspira odwoływał się nader często, a niekiedy wręcz kopiował zastosowane przez niego rozwiązania. Dobrym przykładem tego typu praktyk jest Sen srebrny Salomei, w którym Słowacki stara się łączyć krwawy historyczny... Czytaj więcej

Fabryka małp, fabryka psów, rezerwat dzikich stworzeń – o “Nowym wspaniałym świecie” Huxleya w reż. Piotra Ratajczaka z Teatru im. Osterwy w Lublinie (FA Rzeszów)

Jedną z kluczowych w tym spektaklu scen jest na pewno ta, w której przedstawiciele nowego wspaniałego świata – psycholog Bernard Marx (Michał Czyż) z Leniną Crowne (Edyta Ostojak) – docierają do osławionego rezerwatu Dzikich. Aktorzy schodzą wtedy na widownię, wyraźnie dając nam do zrozumienia, że owi Dzicy to my, widzowie. Od tej chwili zaczynamy rozumieć, że antyutopia Huxleya rozgrywa się w spektaklu Ratajczaka przynajmniej w dwóch wymiarach: fabularnym i teatralnym. Spróbuję się... Czytaj więcej

Strasznie i śmiesznie – o „Miarce za miarkę” Dana Jemmetta z Teatru im. Żeromskiego w Kielcach (FA Rzeszów)

Jan Kott w eseju Głowa za wianek i wianek za głowę stwierdza, że Miarka za miarkę, „niezależnie od podziału na akty i sceny, albo raczej wbrew niemu, rozpada się również na dwie części: część pierwszą zmierzającą do rozwiązania tragicznego i część drugą – do rozwiązania komediowego. Można nawet dokładnie podać, w którym miejscu sztuka Szekspira jest rozłamana (…), kiedy Książę w przebraniu zakonnika proponuje Izabeli „zastępczynię” w schadzce z Angelem”. I tak dokładnie... Czytaj więcej

“Całe Lipce w mojej c**** – o filmie „Chłopi” w reż. DK i Hugh Welchmanów na podstawie Reymonta

Wiele osób (w tym część krytyków), które film oglądały, ogłosiło z emfazą, że wprawdzie Chłopi są filmem bardzo dobrym, ale „nie wiadomo w sumie, dlaczego ta animacja”. Padły też zarzuty, że jest ona nie do końca „wymalowana”, że to „skandal”, że tylko część „robili ludzie”, a resztę „komputer”. A ja to wszystko czytam i myślę sobie, że tak to się dzieje, gdy się za wszelką cenę nie chce (albo nie... Czytaj więcej

Wszędzie jest Hades tu – O „Genialnej przyjaciółce” Eweliny Marciniak w Thalia Theater w Hamburgu

Ewelina Marciniak wraz ze scenografem Mirkiem Kaczmarkiem lubią wykorzystywać w swojej pracy słynne obrazy, zwłaszcza gdy pracują w Hamburgu: w Boxerze pojawili się na przykład Myśliwi na śniegu Pietera Bruegla, w Księgach Jakubowych – Holocaust Wilhelma Sasnala. Nie inaczej jest też w Genialnej przyjaciółce. Historii zaginionej dziewczynki, jedną bowiem z ważniejszych metafor spektaklu wprowadza Primavera Sandro Botticellego. Mnóstwo jest teorii na temat powstania i interpretacji tego niezwykle tajemniczego renesansowego dzieła,... Czytaj więcej

Kiedy gender było bogiem – o spektaklu “Wieczór Trzech Króli albo Co chcecie” w reż. Grzegorza Jarzyny w Zagrzebskim Teatrze Młodych

Historia w Wieczorze Trzech Króli jest nieco skomplikowana: Książę Orsino kocha bez wzajemności pogrążoną w żałobie, pozornie niedostępną Oliwię. Wysyła więc do niej z misją swojego przyjaciela Cezaria, który jest w istocie zakochaną w nim i przebraną za chłopca Violą, dziewczyną uratowaną z morskiej katastrofy. Oliwia, zamiast zakochać się w księciu, obdarza miłością jego posłańca, na szczęście jednak dla wszystkich, w finale zjawia się brat bliźniak Violi, Sebastian, dziedzicząc po... Czytaj więcej

W lesie dziś nie zaśnie nikt – o „Śnie nocy letniej” Jana Klaty w Teatrze Nowym w Poznaniu

Dwie sceny z poznańskiego Snu nocy letniej utkwiły mi w głowie szczególnie: „zaglądanie do dupy młodym” przez Tezeusza oraz „zlanie Hermii” przez Lizandra, gdy czary Puka zaczynają działać.  Specjalnie używam tu słów kolokwialnych czy wręcz ordynarnych, bo są dla mnie kluczowe w procesie uchwycenia strategii twórczej Jana Klaty zastosowanej wobec sztuki Szekspira. Przyjrzymy się więc im bliżej. W pierwszej, przed Tezeuszem, panem i władcą Aten szykującym się właśnie do ślubu... Czytaj więcej

“Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego?” – o “Zielonej granicy” Agnieszki Holland

Jest taka książka Johna Maxwella Coetzeego „Czekając na barbarzyńców”. W dużym uproszczeniu opowiada ona o spokojnej nadgranicznej twierdzy, do której ze stolicy przybywa bezwzględny pułkownik Służby Cywilnej Joll, żeby odnaleźć zagrażających imperium barbarzyńców, znajdujących się rzekomo u jego bram i urządzić na nich polowanie. Przybywa i od razu bierze się do rzeczy, stosując metody dalekie od humanitarnych, nie liczy się bowiem prawda, tylko polityczne zamówienie i cel, uświęcający środki. Konkluzja,... Czytaj więcej

Wszyscy jesteśmy Krystusami? – o „Melodramacie” Anny Smolar z Teatru Powszechnego w Warszawie

Głównym rekwizytem opowiadania Hłaski Pętla oraz opartego na nim filmu Wojciecha Jerzego Hasa z Gustawem Holoubkiem w roli głównej wydaje się telefon. W literackim pierwowzorze, będącym – podobnie jak film – drobiazgowym opisem ostatniego dnia życia alkoholika Kuby, pojawia się już w pierwszych słowach. Oto główny bohater budzi się o 8 rano, podchodzi do okna i wtedy dzwoni jego ukochana Krystyna, przypominając mu o powziętym wcześniej planie. Pojawi się u... Czytaj więcej