Sami swoi. Polska szopa – o „Weselu” Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie

Niewyszukana scenografia Małgorzaty Szczęśniak w akcie pierwszym, przedstawiająca dwie pobielone ściany oraz wnętrze chłopskiej chaty, wychodzi w publiczność z dwoma podestami. Jeden długi, wąski ciągnie się przez środek widowni aż do wyjścia, drugi mniejszy, po lewej stronie sceny, stanowi platformę dla suto zastawionego stołu i krzeseł, które w odróżnieniu od sceny przeznaczonej do tańca, stanowią miejsce, gdzie się biesiaduje. Gdy tylko światła gasną, rusza wesele z całym swoim harmidrem i... Czytaj więcej

Z lampą w ręku – o „Znikaniu. I’m nowhere” w reż. Norberta Rakowskiego z Teatru im. Kochanowskiego w Opolu (V Maraton Teatralny)

  Gdy obejrzałem Znikanie po raz pierwszy, uderzył mnie jakiś przerażający chłód tego spektaklu. Trzy opowieści poświęcone eutanazji ani przez moment mnie emocjonalnie nie zaangażowały. Były ciekawe, dobrze opowiedziane, trzymały mnie jednak na dystans. Pomyślałem więc, że muszę ten spektakl zobaczyć raz jeszcze, sprawdzić, czy to jest rodzaj odbioru przez twórców niejako zaprogramowanego, a może lepiej – oczekiwanego, czy też moje wrażenia są wynikiem osobistego podejścia do tematu i własnych... Czytaj więcej

Wulkan energii – o spektaklu “Instytut” w reż. Jędrzeja Wieleckiego (V Maraton Teatralny)

Największą zaletą spektaklu Jędrzeja Wieleckiego „Instytut” jest energia młodych, znakomitych aktorów, którą wnoszą oni na scenę, niczym prawdziwy skarb, zwłaszcza, że zbyt oczywista dla teatru fabuła książki Jakuba Żulczyka nie pomaga. Oczywiście wszystko można w teatrze „wywrócić na lewą stronę”, w sensie opowiedzieć tak, żeby błyszczało, ale spektakl Jędrzeja Wieleckiego to nie ten przypadek. Jest to niestety opowieść tak przewidywalna i w niewyrafinowany sposób opowiedziana, że recenzent naprawdę nie ma... Czytaj więcej

Golden Globe? – o „Złotych płytach” Mateusza Pakuły w Teatrze Capitol we Wrocławiu

Gdy tak siedziałem na widowni Teatru Capitol we Wrocławiu i oglądałem spektakl Mateusza Pakuły, przypomniała mi się historia, którą przeżyłem kilka lat temu w banku, w którym mam konto. Oto w reklamie śliczna pani zachęcała mnie do spersonalizowania mojej karty bankomatowej: zamiast nudnego, brzydkiego, bankowego outfitu, zaprojektowanego przez najgorszych artystów, jakich chyba udało się znaleźć na rynku, mogę użyć własnego zdjęcia, które bank – chcąc żebym poczuł się wyjątkowy –... Czytaj więcej

Śmierć przyjeżdża w czwartek – o „Instrukcji dla pań sprzątających” Lucii Berlin w reż. Olgi Ciężkowskiej (V Maraton Teatralny)

Opowiadania Lucii Berlin są niezwykle interesujące, ale nie tyle z powodu samej ich treści, co sposobu, w jaki życie autorki przeplata się z literacką fikcją.  Właściwie nawet nie chodzi o przeplatanie się a raczej o transformowanie własnego doświadczenia w literaturę. Jej najbardziej rozpoznawalny tom opowiadań – Instrukcja dla pań sprzątających – to znakomita ilustracja sposobu, w jaki ten proces zachodzi. Mamy oto kilkadziesiąt krótkich form prozatorskich, których część jest całkowicie... Czytaj więcej

Rodeo – „Kotka na gorącym blaszanym dachu” Tennessee Williamsa w reż. Radka Stępnia w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu (V Maraton Teatralny)

W Kotce na gorącym blaszanym dachu najtrudniej zagrać postać tytułową, zarówno z powodu konstrukcji tej sztuki, jak i narosłej wokół tej postaci legendy. Maggie, żona Bricka, młodszego syna bogatego plantatora, nazywanego tu pieszczotliwie Big Daddy’m, wydaje się być wszędzie na straconej pozycji. Wyszła za mężczyznę, który nie tylko jej nie kocha, ale wręcz się nią brzydzi, nie ma dzieci tak potrzebnych, żeby zaskarbić sobie względy teścia i zasłużyć na jego... Czytaj więcej

Jeszcze dzień wyjdę stąd, przeskoczę każdy mur – o spektaklu “Cztery dobre powody, by rzucić wszystko w cholerę” w reż. Norberta Rakowskiego (V Maraton Teatralny)

W Notatkach tokijskich Hiraty Orizy, rozgrywających się także w muzeum, miała miejsce taka oto znakomita scena. Na nieudanej randce spotyka się para: ona – miłośniczka malarstwa i osoba, która w gruncie rzeczy lubi chodzić w takie miejsca sama, oraz kolega nauczyciel, nie za bardzo zainteresowany sztuką. Kolejny poziom niedopasowania, które staje się widoczne na pierwszy rzut oka. Gdy specjalistka od malarstwa holenderskiego, Rosjanka Nina, robi publiczny wykład o Vermeerze, on... Czytaj więcej

Radość ze spotkania – rozmowa z dyrektorem Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, Norbertem Rakowskim na otwarcie V Maratonu Teatralnego

Tomasz Domagała: Teatr im. Kochanowskiego jest w Polsce znany z nowoczesnych form upowszechniania sztuki teatru i jej promocji. Taką perełką w koronie Waszych działań jest właśnie Opolski Maraton Teatralny, którego V edycja już w ten weekend na wszystkich scenach. Skąd taki pomysł? Norbert Rakowski: Prawdą jest, że przykładamy dużą wagę do komunikacji z naszymi widzami na wielu płaszczyznach. Weźmy choćby jej stronę wizualną. Instytucja kultury taka jak Teatr im. Kochanowskiego... Czytaj więcej

Rara Avis – oficjalny dziennik festiwalu “Opera Rara” w Krakowie

Sobota, 24 lutego 2024 Vox populi, vox dei – o “Idomeneo” Mozarta na zakończenie festiwalu Opera Rara Historia opowiedziana w libretcie Giambatisty Varesco brzmi dziwnie znajomo, zwłaszcza po obejrzeniu Jephte Krzysztofa Garbaczewskiego. Okazuje się bowiem, że eksponuje i eksploruje tę samą sytuację tragiczną: oto walczący z wrogiem wódz popada w poważne tarapaty, żeby więc się uratować, obiecuje bóstwu, że złoży mu w ofierze pierwszą istotę, jaką napotka po szczęśliwym powrocie... Czytaj więcej

Vox populi, vox dei – o “Idomeneo” Mozarta na zakończenie festiwalu Opera Rara (VII)

Historia opowiedziana w libretcie Giambatisty Varesco brzmi dziwnie znajomo, zwłaszcza po obejrzeniu „Jephte” Krzysztofa Garbaczewskiego. Okazuje się bowiem, że eksponuje i eksploruje tę samą sytuację tragiczną: oto walczący z wrogiem wódz popada w poważne tarapaty, żeby więc się uratować, obiecuje bóstwu, że złoży mu w ofierze pierwszą istotę, jaką napotka po szczęśliwym powrocie do domu. W przypadku starotestamentowego Jephte jest to ukochana córka, w przypadku mitologicznego kreteńskiego króla Idomeneusa –... Czytaj więcej

Balsam trucizną – “Die Erste Walpurgisnacht” Felixa Mendelssohna w Łaźni Nowej (Opera Rara VI)

Scena Łaźni Nowej została podzielona na trzy części. W jej centrum znalazło się miejsce dla orkiestry połączone z podestem dla solistów. Kilka metrów dalej, za podestem, ustawione zostały w kolejności od najmniejszego do największego – trzy ogromne prostopadłościany, obleczone udrapowaną szarą tkaniną. Przed orkiestrą zaś autor scenografii i aranżacji przestrzeni Mateusz Mioduszewski zostawił pokaźnych rozmiarów pustą przestrzeń – miejsce akcji performance’u Olgi Bury i Piotra Stanka. Chcąc w pełni zrozumieć... Czytaj więcej

Szatańskie wersety – o “Ja, Şeküre” Nowaka/Chlandy wg Orhana Pamuka (Opera Rara V)

Jeden z głównych bohaterów powieści Pamuka, Czarny wraca po dwunastu latach do Stambułu i od razu trafia do kawiarni. Uliczny sprzedawca, z którym chwilę wcześniej rozmawia, powołując się na słowa niezwykle popularnego w mieście hodży Nusreta (teologa, religijnego islamskiego kaznodziei), opisuje to miejsce, jako siedlisko zła i rozpusty: różnej maści łajdacy i buntownicy zbierali się tam i knuli całymi nocami. Tańczyli przy muzyce do białego rana, wbijali sobie szpikulce w... Czytaj więcej

Przerwana lekcja muzyki – “An Index of Metals” Fausto Romitellego w Cricotece (Opera Rara IV)

Autor tego dzieła napisał do niego notę wstępną, którą postanowiłem tu w całości przytoczyć. Krakowskie pokazy już się odbyły, więc przeczytanie kilku akapitów od Romitellego, nawet wykładających kawę na ławę, nie może już w żaden sposób zakłócić odbioru dzieła czy zniekształcić w jakikolwiek sposób indywidualną rozmowę między nim a odbiorcą (przy założeniu, że taka się odbyła, bo nie jest to w żadnym przypadku oczywiste): Punktem wyjścia moich kompozycji jest założenie,... Czytaj więcej

Wędrowiec dociera na skałę – o “Winterreise” Schuberta w wykonaniu Thomasa E. Bauera oraz Siegrfieda Mausera (Opera Rara III)

Odrzucony przez dziewczynę mężczyzna ucieka z jej domu w ciemną zimową noc, uprzedzając moment, gdy zostanie o to poproszony (przynajmniej tak to sobie wyobraża). Rusza, by odnaleźć własny szlak, w towarzystwie jedynego przyjaciela, który mu pozostał – księżyca. Na pożegnanie zostawia ukochanej znak swojej miłości – słowo „dobranoc” wyryte na bramie. Tak się mniej więcej przedstawia treść pieśni Gute Nacht, otwierającej Podróż zimową, cykl dwudziestu czterech utworów, skomponowany przez Franza... Czytaj więcej

Persona. Ciało córki Jephtego – „Jephte” w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego (Opera Rara II)

Spektakl złożony z serenaty Laurenziego Guerra non porta oraz oratorium Carissimiego Jephte w sensie fabularnym podzielony jest oczywiście na dwie części: rodzaj prologu, w którym śpiewacy – generalnie rzecz ujmując – zgłębiają sens uprawiania sztuki w czasie wojny, oraz właściwą opowieść o biblijnym sędzim Jephte, który odpowiedziawszy na wezwanie ojczyzny w potrzebie, pokonał wroga. Prosząc Boga o błogosławieństwo i powodzenie w czasie walk, obiecał mu niecodzienną ofiarę: złoży na ołtarzu... Czytaj więcej

Wpłynąłem na głośnego przestwór Oceanu – “Solaris” Karola Nepelskiego w reż. Waldemara Raźniaka (Opera Rara I)

Najrozsądniej byłoby zacząć od krótkiego przypomnienia, o czym tak naprawdę jest książka Stanisława Lema, a któż mógłby nam to lepiej wyjaśnić niż on sam: Gdyby “Solaris” miała dotyczyć uczuć miłosnych między mężczyzną i kobietą, wszystko jedno, w Kosmosie czy na Ziemi, nie nosiłaby tytułu takiego, jaki nosi! Zamerykanizowany literaturoznawca węgierski Istvan Csicsery-Ronay zatytułował jej analizę: „Książka jest Obcym”. I w samej rzeczy – podjąłem w “Solaris” próbę przedstawienia problemu spotkania... Czytaj więcej

W to mi graj – „Wilk pośród wilków” w reż. Luka Percevala wg Hansa Fallady z Thalia Theater w Hamburgu

Ten spektakl zaczyna się, w zasadzie nie wiadomo, kiedy. Rusza obrotówka, na której środku znajduje się pięć wielkich, białych, połączonych ze sobą plastikowych kul. Z daleka wydają się one wielkim trójwymiarowym modelem jakiegoś chemicznego związku, który w finale pierwszej części powieści (nie spektaklu) zostanie rozerwany na pojedyncze atomy, ale o tym za chwilę. Pojawia się na niej mężczyzna – główny bohater powieści Hansa Fallady, Wolfgang Pagel (znakomity Sebastian Zimmler) i... Czytaj więcej

Święto ludzkiego głosu – rozmowa z JANEM TOMASZEM ADAMUSEM, dyrektorem startującego dziś w Krakowie festiwalu OPERA RARA

Tomasz Domagała: Opera Rara to znany, lubiany w Krakowie i nie tylko festiwal z ugruntowaną marką. Z tego, co pamiętam, mocno odczuł skutki pandemii, jak wyglądały jego ostatnie lata? Jan Tomasz Adamus: Opera Rara nigdy się nie zatrzymuje. Okresy nazywane przez innych kryzysami traktujemy jako ekscytującą przeszkodę wzniecającą żar, czyli de facto zwiększającą pomysłowość i kreatywność naszych umysłów. Jest we współczesnej przestrzeni kultury dużo muzyki – dzieła małe, duże, długie,... Czytaj więcej

Twarkowskiego Wieża Babel – o “Employees” ze STUDIA Teatrgalerii na Dniach Lessinga w hamburskiej Thalia Theater

W ubiegłorocznej ankiecie miesięcznika Teatr napisałem, że największym rozczarowaniem artystycznym roku był dla mnie spektakl Łukasza Twarkowskiego Employees ze STUDIA Teatrgalerii. I pewnie w tamtym momencie był. Przyszedłem, pamiętam, tuż po premierze. Zobaczyłem nieco chaotycznie biegających wokół mnie aktorów (spektakl jest interaktywny, można się po nim dowolnie poruszać), mnóstwo przemyślanej, olśniewającej technologii, która wtedy wydała mi się psu na budę, bo opuściłem teatr w poczuciu, że nie za wiele zrozumiałem.... Czytaj więcej

My loneliness is killing me – „The Sheep Song” kompanii FC Bergman na festiwalu Dni Lessinga w Thalia Theater w Hamburgu

Główny bohater spektaklu – uczłowieczona już prawie do końca owca – w pewnym momencie przechodzi  swoją przemianę do końca. Długa medyczna operacja się kończy i po ciele zwierzęcia nie ma już śladu. Pojawia się za to mężczyzna w garniturze, z prawie całkowicie zabandażowaną głową. Jedynym śladem po dawnej egzystencji wydaje się słoik z formaliną, w którym bohater trzyma zakonserwowane ciało swego nieżyjącego (owczego) dziecka. Myliłby się jednak ten, kto by... Czytaj więcej