Alfred Jarry, pisząc „Króla Ubu czyli Polaków”, a więc swój w gruncie rzeczy wcale nieśmieszny, choć będący wynikiem sztubackich żartów utwór dramatyczny, miał zaledwie 23 lata. Był rok 1896, Polski więc – kraju, w którym umieścił on akcję dramatu – nie było wtedy na mapie. Jego intencje zresztą były jasne od premiery, którą poprzedził podobno stwierdzeniem „rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie”. Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, musiało... Czytaj więcej
Ślimak, ślimak pokaż rogi – o spektaklu „Haribo kimchi” Jaha Koo
Jesteśmy w południowokoreańskiej metropolii, odwiedzając jeden z licznych nocnych ulicznych barów z przekąskami o nazwie pojangmacha. Sympatyczny barman (Jaha Koo) zaprasza nas do środka, serwując nam najsłynniejsze dania koreańskiej kuchni oraz niekończącą się zdawałoby się opowieść. Zaczyna od razu od surrealistycznej historii związanej ze ślimakiem o dźwięcznym imieniu Gona, którego znalazł pewnego razu w liściach kapusty, potrzebnych do zrobienia jednej z najsłynniejszych koreańskich potraw, tytułowego kimchi. To odmieniło jego smutne... Czytaj więcej
David Bowie by to zrobił – rozmowa z Édouardem Louisem
Tomasz Domagała: Jeden z moich znajomych spotkał cię niedawno w Comédie Française na jakimś szeregowym przedstawieniu. Zdziwiło go, że tak sobie po prostu przyszedłeś do teatru, jak zwykły widz. Lubisz teatr? Édouard Louis: Tak, uwielbiam teatr, bo stał się dla mnie ważny na poziomie autobiograficznym. To on zmienił moje życie, dając mi możliwość ucieczki. Mówię zresztą o tym w mojej książce „Zmiana”. Jako że w szkole przylgnęła do mnie etykieta... Czytaj więcej
Koronka do miłosierdzia ludzkiego – o spektaklu „Faustyna. Falsyfikat” w reż. Ewy Galicy z Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie.
Kluczową sceną spektaklu Ewy Galicy wydaje się Koronka do Miłosierdzia Bożego, która funkcjonując dokładnie w taki sam sposób, jak w rzeczywistości, a więc jako modlitwa głównej bohaterki, zabiera nas w podróż nieco dalszą niż granice teatru. Warto jednak najpierw zadać pytanie, kim jest główna bohaterka spektaklu, zwłaszcza że nie jest to takie oczywiste. Sztuka Mariusza Gołosza opiera się na podwójnej narracji, zestawiającej ze sobą dwie postaci. Jedną z nich jest... Czytaj więcej
Jak daleko stąd, jak blisko – „Dystans” Tiago Rodriguesa na Festiwalu Awiniońskim
Jedna z najpiękniejszych scen, jakie widziałem w ostatnich latach w teatrze, miała miejsce w najnowszym spektaklu Tiago Rodriguesa „Dystans”, pokazywanym w podawiniońskim Vedène w południe, każdego dnia trwania festiwalu. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia w sceniczny świat. Jest rok 2077, w którym Ziemia – będąca pod kontrolą autorytarnych korporacji – jest już na tyle dysfunkcyjną planetą, że postanowiono skolonizować Marsa. Główny bohater, Ali (Adama Diop), jest lekarzem, pracującym na co... Czytaj więcej
Noc do innych niepodobna – o „Atłasowym trzewiczku” Paula Claudela/Erica Rufa z Comédie-Française na Festiwalu Awiniońskim
Teatralnym wydarzeniem tegorocznej edycji festiwalu był niewątpliwie powrót do Awinionu jednego z najdłuższych dramatów, jakie napisano w historii, czyli sztuki Paula Claudela „Atłasowy trzewiczek” w klasycznej wersji Érica Rufa zrealizowanej w minionym sezonie w paryskiej Comédie-Française. Dramat Claudela, rozgrywający się na przełomie XVI i XVII wieku w różnych miejscach ówczesnego hiszpańskiego imperium, opowiada o niespełnionej miłości pewnej zamężnej damy – Doñi Prouhèze oraz hiszpańskiego rycerza Don Rodrigue. Mimo że cała... Czytaj więcej
Wciąż o Ikarach głoszą – „Ziemia obiecana” wg. Reymonta w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu (MFSPiN w Łodzi)
„Był taki młody nie rozumiał że skrzydła są tylko przenośnią trochę wosku i piór i pogarda dla praw grawitacji nie mogę utrzymać ciała na wysokości wielu stóp Istota rzeczy jest w tym aby nasze serca które toczy ciężka krew napełniły się powietrzem i tego właśnie Ikar nie chciał przyjąć” Zbigniew Herbert „Dedal i Ikar” W finale spektaklu Mai Kleczewskiej mamy ślub Karola Borowieckiego (Paweł Charyton) z Madą Müllerową (Natalia Bielecka),... Czytaj więcej
Rwący strumień nie do zatrzymania? – „Nurt” Małgorzaty Szydłowskiej w Teatrze Łaźnia Nowa
Jednym z najpiękniejszych momentów spektaklu Małgorzaty Szydłowskiej jest ten, gdy aktorzy Teatru Łaźnia Nowa, wcielający się w aktorów nowohuckiego amatorskiego Teatru Nurt, okazują się siedzieć na wielkiej – niewidocznej do tej pory przez publiczność – widowni Łaźni i patrzeć w milczeniu, nie tyle nawet na nas, widzów (siedzimy sobie z boku sceny, na specjalnie skonstruowanej widowni), co na teatralny poświęcony im kosmos, którego stanowimy integralną część. Magia zaczyna się już... Czytaj więcej
Za wszelką cenę – „Skóra po dziadku” Mateusza Pakuły w Teatrze Łaźnia Nowa i Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach
Polski teatr skręca ostatnio totalnie w stronę scenicznych, świetnie wykonywanych na żywo audiobooków, koronnym zaś przykładem tej tendencji jest najnowszy spektakl Mateusza Pakuły „Skóra po dziadku”, choć bardziej właściwym tytułem byłaby następująca parafraza oryginalnego tytułu – „Skóra po „Jak nie zabiłem mojego ojca i jak bardzo tego żałuję”, a to dlatego, że kielecki pisarz i reżyser właściwie powiela formę swojego teatralnego blockbustera, lekko ją tylko modyfikując i… upraszczając (a myślałem,... Czytaj więcej
Spotkać się razem w tym momencie, w tym ciemnym lesie – rozmowa z Caroliną Bianchi na marginesie spektaklu „Brotherhood” (Wiener Festwochen)
Tomasz Domagała: „Brotherhood” zaczyna się od obrazu Rubensa „Gwałt na Hipodamii”, który znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej kilka lat temu, gdy jeden z historyków sztuki zwrócił uwagę na fakt, że obrazy portretujące gwałt są w Prado nazywane często „porwaniami”, czyli że język próbuje ominąć istotę gwałtu. Czy twój spektakl oparty jest na podobnej strategii? Carolina Bianchi: To ciekawe, że wspomniałeś o „porwaniu”, bo to jest coś, o czym... Czytaj więcej
Wizyta w kłodzkim Eleusis – o spektaklu „Prowadź swój pług przez kości umarłych” wg Olgi Tokarczuk w reż. Oli Mafālani w Dailes teātris w Rydze
W pierwszej scenie powieści Tokarczuk jej główna bohaterka, Janina Duszejko, zostaje wyrwana z łóżka w środku nocy przez swojego sąsiada Matogę. Przybiega on, żeby poinformować ją o śmierci innego sąsiada, nazywanego przez nich Wielką Stopą. Brnąc przez śniegi, udają się razem do jego domu, oglądają leżące na podłodze poskręcane ciało mężczyzny i próbują wezwać służby. Jako że minie jeszcze dobrych kilkadziesiąt minut, nim te zdołają na to kłodzkie pustkowie dotrzeć,... Czytaj więcej
Arka Noego na Mont Blanc – „Szczyt” Christopha Marthalera w Piccolo Teatro di Milano – Teatro d’Europa
Gdy wchodzimy na widownię Teatro Giorgio Strehler, naszym oczom ukazuje się wnętrze zajmującego prawie całą scenę górskiego schroniska. Na pierwszy rzut oka niczym szczególnym się ono nie wyróżnia, może poza „wyrastającą” w środku tej przestrzeni pokaźnych rozmiarów atrapą góry, będącą na pierwszy rzut oka przejawem szalonej fantazji dekoratora. Reszta sprzętów, jakie się tam znajdują, wydaje się już do bólu przewidywalna: ławki, skrzynie do siedzenia, piętrowe łóżko w rogu, rozkładany stół,... Czytaj więcej
Wiyncyj – o „Tkoczach” wg Hauptmanna w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze Śląskim w Katowicach
Dramat Gerharta Hauptmanna z 1892 roku jest naturalistyczny, nie boi się więc operowania drastycznym obrazem czy szczegółem, całą swoją konstrukcję opierając na realizmie portretowanych czasów czyli połowy XIX wieku. Za jego kanwę służy powstanie tkaczy śląskich w rejonie Gór Sowich, które wybuchło w 1844 roku, treścią zaś jest pięć luźno połączonych ze sobą aktów, w których Hauptmann pokazuje drogę wspólnoty ludzkiej od skrajnej nędzy do krwawej rewolucji, zmiatającej cały ten... Czytaj więcej
Za każdym razem od nowa – rozmowa z Florentiną Holzinger, gościnią MFT Kontakt 2025
Tomasz Domagała: Jesteś choreografką, która przeszła drogę od tańca przez performance do teatru multidyscyplinarnego, przynajmniej tak to widzę, jaka jest twoja perspektywa? Florentina Holzinger: W sumie to stało się dość organicznie, ale na pewno taniec zdefiniował moją pracę o tyle, że ciało było (i jest wciąż) moim głównym medium. W pewnym jednak momencie zrozumiałam, że poszerzanie kontekstu to moja naturalna droga. Porzuciłam więc przestrzeń stricte taneczną, na rzecz tej bardziej... Czytaj więcej
Marianne i Johan. Studium postaci – o „Scenach z życia małżeńskiego” w reżyserii Katarzyny Minkowskiej w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie
Ze zdziwieniem przeczytałem krytyczne teksty poświęcone temu spektaklowi, w których zarzucano mu głównie telenowelowość, powtarzanie bergmanowskich schematów czy najbardziej kuriozalny – brak wariantu relacji LGBT+ (ktoś tu chyba się mocno nudzi, potrzebując dodatkowych wrażeń). Wszystkie one są funta kłaków warte, bo po pierwsze „telenowelowy” znaczy prosty jak drut, a tu nic proste nie jest, a już na pewno nie teatr, jaki uprawia Minkowska. Po drugie właśnie jej znakomity, wielonarracyjny koncept... Czytaj więcej
Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach? – o „Ulissesie” James’a Joyce’a w reż. Michała Borczucha w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie
„Ulisses” Joyce’a, mimo że jest dziełem monumentalnym, złożonym, ulepionym w wielu miejscach ze strumienia świadomości bohaterów, wydaje się idealnym materiałem dla teatru. Dzieje się tak dlatego, że jego akcja obejmuje jeden konkretny dzień z życia bohaterów, dokładnie 16 czerwca 1904 roku. Wszystko zaczyna się rano, a kończy w nocy, w związku z czym na poziomie zdarzeń rzeczywiście niewiele się dzieje. Ot, ktoś z kimś je śniadanie, ktoś inny dokonuje porannych... Czytaj więcej
Czy możemy dalej robić teatr? – rozmowa z Ivanem Uryvskim, reżyserem spektaklu „Kaligula” z Narodowego Akademickiego Teatru Dramatycznego im. Iwana Franki w Kijowie
Tomasz Domagała: Jak wygląda obecnie sytuacja teatru na Ukrainie, teatru w ogóle – czy gracie, co gracie, jakie są teraz w twojej opinii podstawowe cele teatru? Ivan Uryvsky: Dziękuję ci za to pytanie. Jako że pełnoskalowa inwazja Rosjan trwa już trzeci rok, ukraińscy artyści znajdują się procesie poszukiwań zarówno teatralnej formy, jak i prezentowanych na scenie treści. Osobiście wciąż się zastanawiam, jak w tej sytuacji komunikować się z widzami, jak... Czytaj więcej
Syzyf w ciemnym lesie – o spektaklu „Szczęśliwy Syzyf” Tadeusza Pyrczaka w Teatrze Łaźnia Nowa
Tekst Pyrczaka jest bardzo problematyczny, a to dlatego, że siląc się na oryginalność i intelektualne wydumanie, gubi istotę rzeczy, czyli klarowność fabuły potrzebną do tego, żeby widz mógł ją sobie wyinterpretować, czytając całkiem dobrze dobrane tu teatralne znaki i zaproponowane przez reżysera narracje. Słowem Pyrczak reżyser – absolutnie tak, ale Pyrczak autor – absolutnie nie, zwłaszcza że mam za sobą również doświadczenie „Australii”, kolejnego spektaklu napisanego i wyreżyserowanego przez tego... Czytaj więcej
Człowiek jest zjawiskiem, zdarzeniem, nieustanną przemianą – rozmowa z Krystianem Lupą o „Czarodziejskiej górze” Tomasza Manna
Tomasz Domagała: Jaka jest historia twojej relacji z „Czarodziejską Górą”? Krystian Lupa: Była to jedna z moich książek inicjacyjnych, przeczytana dużo wcześniej niż utwory tych moich Austriaków, którzy w stosunku do Manna są na pewno dużo bardziej rewolucyjni, zarówno w sensie języka, jak i sposobu podejścia do człowieka. Wielokrotnie chciałem ją zrobić w teatrze, ale za każdym razem wydawała mi się zbyt łatwa. Jej przesycenie dialogami nie tylko zachęca adaptatora,... Czytaj więcej
Hansa Castorpa podróż zimowa – o „Czarodziejskiej górze” Manna w reż. Krystiana Lupy z Jaunimo Teatras w Wilnie
Sen Hansa Castorpa Gdy kończy się otwierająca spektakl sekwencja filmowych obrazów, pokazująca Hansa Castorpa w podróży do Davos, trafiamy wraz nim do maleńkiego pokoiku, w którym przyjdzie naszemu bohaterowi spędzić kolejne lata. Przestrzeń ta wyjeżdża z prawego boku sceny, wysuwając się na jej środek niczym szuflada. W jej wnętrzu nie ma nic ponad to, co typowe dla sanatoryjnych pomieszczeń: łóżko, biurko, krzesło, wieszak na ubrania. Oglądając później to miejsce w... Czytaj więcej