Widzisz, synku – O „Reykjaviku’74” Sokołowskiej w reż. Kalwat w Teatrze im. Horzycy w Toruniu (DOMAGAŁAsięKONTAKTU cz. IV)

Najlepszą sceną toruńskiego spektaklu Katarzyny Kalwat jest moment, gdy Komisarz (Bartosz Woźny) przesłuchuje głównego podejrzanego w sprawie o podwójne morderstwo, Sævara (Tomasz Mycan). Zwraca się do niego per „synku”. Słowo to wprowadza podwójną perspektywę: starszego policjanta, przesłuchującego młodego chłopaka oraz ojca bohatera, z którym łączyła go toksyczna, niełatwa relacja. W scenie tej spotyka się zatem przeszłość z teraźniejszością. Dodatkowo w pewnym momencie Mycan zwraca się półprywatnie do Woźnego z prośbą... Czytaj więcej

Marsowe miny – o spektaklu „Po nas choćby kosmos” Sebastiana Nüblinga z Teatru Gorkiego w Berlinie (Kontakt 2018)

Głównym bohaterem spektaklu „Po nas choćby kosmos” wydaje się tekst. Jego autorka, Sibylle Berg, opowiada o naszym świecie w następujacy sposób: pod płaszczykiem monologu naiwnej trzydziestolatki (głównej narratorki scenicznej opowieści), która zgłasza się do udziału w reality show, polegającym na budowaniu na Marsie nowej rzeczywistości, ukrywa szczerą, ironiczną opowieść o dzisiejszym świecie, w epoce prymatu narracji internetowych i pełnych nienawiści komentarzy. Stosunek do uchodźców, tolerancja, prawa kobiet, homoseksualistów czy wzbierająca... Czytaj więcej

W ciemności – „Leonce i Lena” Büchnera w reż. Thoma Luza z Theatre Basel z Bazylei (Kontakt 2018)

„Właściwie pragnąłem powiadomić wielce szanowną publiczność, że nadeszły oto dwa głośne na świat cały automaty, i że ja sam jestem, być może, trzecim z nich i najosobliwszym, to znaczy, jeśli w ogóle wiem, kim jestem, co skądinąd nie powinno budzić zdziwienia, gdyż sam nie wiem, o czym gadam, a nawet nie wiem, co więcej, że tego nie wiem, tak, iż w gruncie rzeczy wielce jest prawdopodobne, że pozwalają mi tylko... Czytaj więcej

DOMAGAŁAsięKONTAKTU cz. I

Szanowni Państwo, maj to czas wielkich polskich teatralnych festiwali! Zakończyłem wczoraj pisanie o Festiwalu Sztuki Aktorskiej w Kaliszu. Czas rozpocząć zatem oficjalny dziennik Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego KONTAKT w Toruniu –  DOMAGAŁAsięKONTAKTU. Spróbuję opowiedzieć w nim Państwu o tegorocznych spektaklach konkursowych, zaproszonych do Torunia m.in. z Rosji, Niemiec, Szwajcarii, Litwy czy Polski. Najbardziej przeze mnie oczekiwanym spektaklem „Kontaktu” jest „Requiem dla L.” Alaina Platela, który zachwycił mnie swoim teatrem na zeszłorocznym... Czytaj więcej

W butach Boga – na marginesie „Z miłości” Turiniego w reż. Zawodzińskiego z Teatru im. Jaracza w Łodzi. (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. XII ost.)

Główny bohater sztuki Turiniego, morderca Michael Weber, ma zwyczaj opowiadać swojej córce historię opartą na trzech słowach, które ona każdego wieczoru mu wymyśla. W sztuce są to statek, drzewa i koparka. Podobna wydaje się strategia autora: opowiedzieć opartą na pozornie niezwiązanych ze sobą kilku wątkach historię, której główną osią konstrukcyjną jest sprawa morderstwa dokonanego przez porządnego z pozoru człowieka na swojej żonie i córce. Klamrą tej opowieści jest podszyty Dostojewskim... Czytaj więcej

Buszująca w zbożu – o Barbarze Niechcic w „Nocach i dniach” Dąbrowskiej w/g Majewskiego w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. XI )

Bohaterką kaliskich „Nocy i dni” Seba Majewskiego jest Barbara, która w legendarnym filmie Jerzego Antczaka  ustami Jadwigi Barańskiej krzyczała: „Bogumił! Bogumił!”. „Kultowy” dziś okrzyk Barańskiej, parodiowany często ze względu na swoją naiwność czy pewnego rodzaju przesadę, wyrażał w istocie szczególne lęki kobiety, niemogącej odnaleźć się w świecie, który brutalnie z roku na rok weryfikował jej dziewczęce złudzenia i marzenia. Zyskiwała ona w ten sposób głęboką i okupioną cierpieniem samoświadomość tragizmu... Czytaj więcej

Bohater w grze – o „Historii Jakuba” Słobodzianka w reż. Spišáka, z Teatru Dramatycznego w Warszawie (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. X)

Spektakl Ondreja Spišáka, oparty na sztuce Tadeusza Słobodzianka, ma swoją genezę w micie o mądrości króla Salomona – obecnym zresztą w strukturze spektaklu. Jego istotą jest „salomonowo” rozsądzony przez króla spór dwóch kobiet o dziecko. Słobodzianek, a dzięki niemu Spišák, oddaje głos owemu dziecku, odsuwając kwestię samego sądu na plan dalszy. Realizację starotestamentowego mitu widzi w prawdziwej, przejmującej historii życia księdza Romualda Wekslera, który już jako dorosły odkrywa, iż jest... Czytaj więcej

Uwaga! – na marginesie „Genialnej przyjaciółki” Ferrante w reż. Szczawińskiej z Teatru Współczesnego we Wrocławiu (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. IX)

Weronika Szczawińska postawiła przed swoimi aktorami bardzo ambitne zadanie. Wraz z dramaturgiem Piotrem Wawerem wydestylowała z tetralogii Eleny Ferrante narracje głównej bohaterki, Eleny i jej przyjaciółki Liny, połączyła owe narracje w jedną nadrzędną i podporządkowała tej mikro-opowieści innych pobocznych bohaterów. W ten sposób Elena staje się zarazem narratorką całej opowieści i jej bohaterką. Aktorzy Teatru Współczesnego we Wrocławiu mieli zatem następujące zadania: grająca Elenę Anna Kieca zbudowanie postaci Eleny, złożonej... Czytaj więcej

Gdy je nazwiesz, znika – o milczeniu w spektaklu Agaty Dudy-Gracz „Będzie pani zadowolona czyli ostatnie wesele we wsi Kamyk” z Teatru Nowego w Poznaniu (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz.VIII)

Spektakl Agaty Dudy-Gracz to klasyczna tragedia zemsty. Matka i siostra zabitego chłopaka, na weselu tej drugiej żądają w prezencie ślubnym głowy sprawców zbrodni i w finale ją dostają. Rzeczywistość wsi Kamyk ukazana jest zarówno w perspektywie realistycznej, jak i metafizycznej, łącznikiem zaś między tymi światami staje się centralna postać spektaklu – Widząca zwana Czarcią Pizdą (wybitna Anna Mierzwa), nasza ludowa wersja rosyjskiego jurodiwego. Snuje ona swoją narrację w języku znakomitej... Czytaj więcej

Mały, wielki aktor – na marginesie „Słowa o Jakóbie Szeli” Kmiecika z Teatru Śląskiego w Katowicach (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. VII)

„Słowo o Jakóbie Szeli” kojarzy się ze średniowieczną epiką i z tego, co wiadomo, jest to świadomy zabieg Bruno Jasieńskiego. Poeta, stylizując swój napisany w 1926 roku poemat na ludową pieśń, w której główny bohater jest obowiązkowo postacią pozytywną – chciał zapewne odmitologizować postać Jakuba Szeli, tak niekorzystnie odmalowaną przez Stanisława Wyspiańskiego w II akcie „Wesela”. W poemacie Jasieńskiego Szela jawi się jako charyzmatyczny przywódca chłopski, zmuszony wziąć sprawy w... Czytaj więcej

Król Lear z Alzheimerem – Marian Opania w „Ojcu” w reż. Iwony Kempy z Teatru Ateneum w Warszawie

Sztuka „Ojciec” Floriana Zellera ma w miarę prostą fabułę: opowiada o André – starym, cierpiącym na alzheimera człowieku, jego życiu w chorobie oraz relacjach z bliskimi mu ludźmi z jego własnej perspektywy. Ma ona formę scen, które zgodnie z logiką objawów choroby wyłaniają się z oceanu niepamięci, tworząc szarpaną, nielinearną opowieść, której narrator jest zarazem głównym bohaterem. Iwona Kempa – specjalistka od pomysłów prostych i znakomitych – pokazała ów proces... Czytaj więcej

„Puscaj” Kasiu, „puscaj” Jasiu! – w aktorskim raju „Do DNA” w reż. Ewy Kaim z PWST w Krakowie (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. V)

Opowiadają polską ludową mitologię, tę, którą mamy w DNA, ale myliłby się ten, kto by myślał, że to zwyczajna opowieść. To muzyczna podróż, w której przewodnikiem po owym rozpiętym między niebem a piekłem świecie staje się nasza dusza, stopniowo poddawana procesowi topnienia, którego istotą ma być „puscenie” – otwarcie się na to, co na scenie, co w aktorach, co w pieśni ludowej, dzięki której uwalniają się emocje, sumujące się w... Czytaj więcej

Wizja lokalna Katarzyny Kalwat – o alchemii aktorstwa w „Reykjavík ’74” z Teatru im. Horzycy w Toruniu (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. IV)

Zostaje popełnione konkretne przestępstwo, dajmy na to: zabójstwo. Pojawiają się jacyś podejrzani, nie wiadomo, winni czy nie, zostają aresztowani i zaczynają się przesłuchania. Śledczy zabezpieczają ślady, zbierają zeznania świadków, ale śledztwo nagle staje w miejscu, nie ma ciał, są tylko poszlaki. Wtedy sięga się po wizję lokalną, która z założenia ma być odegraniem ciągu zdarzeń ustalonych w toku śledztwa. Głównym bohaterem tej specyficznej formy teatru staje się podejrzany. W trakcie... Czytaj więcej

Wściekłość i wrzask – o aktorstwie „Murzynów we Florencji” Vedrany Rudan w reż. Iwony Kempy (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz.III)

Oglądałem spektakl Iwony Kempy po raz pierwszy raptem dwa tygodnie temu. I muszę przyznać, że przeżyłem szok. Opowieść o rodzinie i społeczności, próbujących pozbierać się po traumatycznych przeżyciach bałkańskiej wojny wydawała się jedną z wielu, jakie na ten temat napisano. Okazało się, że nic podobnego. Powieść Vedrany Rudan, złożona z monologów członków rodziny młodego Chorwata, wygłaszanych do kamery pod pretekstem amerykańskiego eksperymentu, to jedna z najciekawszych propozycji w swojej kategorii.... Czytaj więcej

Ho, ho, ho! – o zespole aktorskim „Triumfu woli” Pawła Demirskiego w reż. Moniki Strzępki (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz.II)

Świetny angielski reżyser, Dan Jemmett, rozpoczyna każdą próbę od piętnastu minut osobliwego wstępu (zapytajcie aktorów Teatru Polskiego w Warszawie!).  Dzieli mianowicie aktorów i asystentów na dwie drużyny, które rozgrywają ze sobą na scenie dwudziestominutowy mecz swoistej „siatkówki plażowej”. Główna zasada: piłka może przekroczyć „siatkę” tylko, gdy dotknie jej raz każdy członek danego zespołu. Ma to oczywiście na celu odcięcie aktorów od wszystkiego, z czym przyszli danego dnia na próbę, wyciszenie... Czytaj więcej

DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. I

Szanowni Państwo, od dziś przez kilka dni będę dla Państwa relacjonował jeden z najstarszych i najważniejszych polskich festiwali teatralnych – Kaliskie Spotkania Teatralne, w całości poświęcone Sztuce Aktorskiej. Nazwałem swoją relację DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI i chciałbym się z tej nazwy wytłumaczyć. Pojęcie „głównej roli” mam zamiar na potrzeby mojego dziennika lekko zredefiniować, przyjmując za punkt wyjścia ostateczny rezultat aktorski, a nie założenia czy koncepcje poszczególnych spektakli. Główna rola zatem to taka, która... Czytaj więcej

Pod psem – „Wielki Fryderyk” Nowaczyńskiego w reż. Jana Klaty w Teatrze Polskim w Poznaniu

Adolf Nowaczyński uprawiał tak zwaną dramaturgię historyczną*, wydawała mu się bowiem odpowiednia do celów, którymi się przy tworzeniu literatury kierował. A były one polityczne: uczyć odbiorców patriotyzmu oraz zgłębiać cechy i charakter narodu. Większość jego utworów koncentrowała się zatem wokół jakiejś idei, związanej z określoną postacią, będącą w istocie tej idei nośnikiem. Nie znajdując odpowiednich „wzorców” w dziejach Polski, sięgał po wybitne postaci z historii świata: Cezara Borgię, Napoleona czy... Czytaj więcej

Grecka waza gorętsza od zupy – „Żaby” Michała Borczucha w STUDIO teatrgalerii w Warszawie

Najpiękniejszym momentem spektaklu Michała Borczucha jest scena, w której Aktor, mający się mierzyć z rolą Dionizosa w komedii Arytsofanesa „Żaby” (Krzysztof Zarzecki), zostaje sam. Zgodnie z tym, co nam na początku sztuki objaśnia, udaje się właśnie do Hadesu, by „ratować upadające Ateny (…) i stamtąd sprowadzić autorytet. W tym wypadku jednego z poetów –  Ajschylosa lub Eurypidesa.”. Aktor wyraźnie nie ma na to ochoty: „nie chcę ratować tego jebanego świata,... Czytaj więcej

Gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca – „Murzyni we Florencji” Rudan w reż. Kempy w Teatrze Nowym w Krakowie

Bohaterem powieści Vedrany Rudan Murzyni we Florencji jest chorwacka rodzina. W jej skład wchodzą cztery pokolenia: Babcia, Matka, Ojciec, Syn, Córka oraz – co może wydać się ekstrawagancją – poczęte właśnie w łonie córki z serbskiego ojca bliźniacze Płody. Oglądamy ich wszystkich kilkanaście lat po bałkańskim piekle lat 90-tych ubiegłego wieku. Syn pragnie po nieudanym pobycie w USA napisać książkę o sobie i swojej tożsamości, jednak kiedy zaczyna, nachodzą go... Czytaj więcej

Kaniewskiego teatr (nie)możliwości – „Gra w życie” Maxa Frischa w Teatrze Ateneum w Warszawie

Sztuka Maxa Frischa „Biografie: Ein Spiel” (Biografia: Teatralna gra) przetłumaczona na polski jako „Gra w życie” to praktyczna realizacja jego idei „dramaturgii możliwości”. Małgorzata Sugiera w swojej książce „W cieniu Brechta” tak streszcza jej założenia: „projekt teatru możliwości czy teatru wariantów miał skutecznie omijać mielizny założonego z góry sensu przyczynowo skutkowej akcji i zamiast problemów demonstrować modelowe przeżycia. W teatrze tym znalazło się wreszcie miejsce dla przypadku, świadomie wyrugowanego z... Czytaj więcej