DOMAGALAsieBOSKIEJKOMEDII – oficjalny blog Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia. Dzień VII

KUMERNIS, reż. Agata Duda-Gracz, zdj. Greg Noo-Wak

KUMERNIS, reż. Agata Duda-Gracz, zdj. Greg Noo-Wak

ZROZUMIEĆ NIEBO

Scenografię spektaklu Agaty Dudy-Gracz „Kumernis, czyli o tym jak świętej panience broda rosła” stanowi olbrzymi ikonostas. W świątyni prawosławnej ikonostas to bogato zdobiona, pokryta wizerunkami świętych ściana, oddzielająca nawę, w której gromadzą się wierni od sanktuarium – miejsca sprawowania liturgii, symbolu nieba. Wierni mają spoglądać na ikonostas, żeby lepiej zrozumieć liturgię odbywającą się w sanktuarium, czy jak kto woli – wydarzenia odbywające się „w niebie”.

Bohaterowie „Kumernis…” to właśnie owi święci z ikonostasu, którzy podczas spektaklu schodzą do nas, aby opowiedzieć nam swoją historię. Dodać należy, że ich losy dalekie są od stereotypu świętości, może poza tytułową Kumernis, która w tym okrutnym, barbarzyńskim świecie, jako jedyna zachowała czystość. Ewangelistami/świadkami tej opowieści są Kogutek Święty Napłotny, Kamień Święty Wołający, Modrzew Nieświęty Przydrożny oraz Wołek Nieświęty Polny. Ich przynależność do świata natury nadaje opowieści stosowny i nieco ironiczny w stosunku do ludzkich problemów dystans. Ciekawe jest też w spektaklu napięcie między brutalnością historii a jej sakralizacją. Czy zatem historia ta pozwoli nam lepiej zrozumieć niebo? To już pytanie do Państwa. Zresztą nie dla każdego przecież niebo znajduje się w świątyni.

Spektakl jest znakomity, świetnie wyreżyserowany. Agacie Dudzie-Gracz udało się coś w dzisiejszym teatrze niezwykle rzadkiego – osobista, przejmująca wypowiedź w języku emocji, ojczystym języku teatru. Język ten dokładnie zrozumieli aktorzy – ileż tam pięknych ról – Panienka Święta Benwenuta Reni Gosławskiej, Panienka Święta Ludka Katarzyny Wojasińskiej, Młodzianek Święty Albert Rafała Ostrowskiego, Młodzianek Święty Cyryl Cezarego Łukaszewicza czy wreszcie tytułowa Kumernis Magdy Kumorek, której – przyznaję – nie poznałem na scenie.

Światło Katarzyny Łuszczyk, muzyka Łukasza Wójcika, choreografia Tomasza Wesołowskiego, kostiumy, scenografia Agaty Dudy-Gracz oraz scenariusz, napisany przez nią wspólnie z Michałem Pabianem, dopełniają całość tego doskonałego przedstawienia. Bo to, co wydarzyło się na scenie tego wieczoru, było poruszającym do głębi, wręcz sakralnym przeżyciem. Pozwoliło choć przez chwilę dotknąć trudno uchwytnej metafizyki teatru. Przyznam, że przepłakałem połowę przedstawienia.

Agata Duda-Gracz to dziś jedna z najciekawszych polskich reżyserek. Ma osobny styl, własne tematy. Sama pisze, sama kreuje plastyczną wizję swoich spektakli – efektem tego jest przemyślany, inteligentny, głęboko emocjonalny teatr, którego jestem wielkim fanem.

Ps. Tradycją stały się już pozdrowienia przesyłane Państwu przez wybitnych aktorów. Oto kolejne!

ŁUKASZ SIMLAT, zdj. Łukasz Simlat

ŁUKASZ SIMLAT, zdj. Łukasz Simlat

[addthis tool="addthis_inline_share_toolbox_x0fz"] Kategorie: , , | Tagi: |

2 komentarze

  1. Panie Tomaszu,
    Zgadzam się z opinią na temat spektaklu. Jest jednym z moich ulubionych wśród wielu spektakli Agaty Dudy-Gracz.
    Mam tylko jedną uwagę. Skoro ocenia Pan spektakl jako doskonały, uważam że ignorancją jest pomijane Tomka Wesołowskiego, wymieniając pozostałych twórców spektaklu.
    Ignorancją z mojej strony byłaby opinia, że nie zna się Pan wystarczająco na teatrze skoro nie wie Pan jak duży wkład ma choreograf/ reżyser ruchu scenicznego na proces powstawania spektaklu.
    Z wyrazami szacunku,
    Joanna Gilarska

    • Pani Joanno! To po prostu fatalne niedopatrzenie, za które bardzo przepraszam. Zgadzam się, że choreografia pana Tomasza była równie znakomita, co inne elementy spektaklu. Zaraz błąd naprawię a Pani bardzo dziękuję za czujność. Pozdrawiam serdecznie, TD