Archiwum Tagów: Wojciech Faruga

Matka Joanna od Aniołów odpala wrotki – z Małgorzatą Kożuchowską o roli w spektaklu Wojtka Farugi w Teatrze Narodowym w Warszawie rozmawia Tomasz Domagała

Gdy na scenie Teatru Narodowego przy Wierzbowej opadł już premierowy kurz, spotkałem się ze znakomitą aktorką teatralną, telewizyjną i filmową – MAŁGORZATĄ KOŻUCHOWSKĄ, żeby porozmawiać o jej pracy w spektaklu Wojciecha Farugi. To druga – po spotkaniu z Krystianem Lupą wokół W.G. Sebalda – odsłona mojego cyklu ROZMÓW O TEATRZE, którego kolejne odcinki już teraz uwadze Państwa polecam! W tym momencie jednak wybierzmy się wspólnie z Małgorzatą Kożuchowską w podróż... Czytaj więcej

Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy – o „Matce Joannie od Aniołów” Iwaszkiewicza w reż. Wojciecha Farugi w Teatrze Narodowym

Spektakl w Narodowym zaczyna się następującą sceną: wisząca nad polem gry olbrzymia soczewka nachylona jest pod pewnym kątem i oświetlona prostopadłymi do niej snopami światła. Pod nią zaś, na ograniczonej obrotówką podłodze, leży ksiądz Suryn (Karol Pocheć). Wygląda na to, że jest zatopiony w modlitwie, innych jednak przyczyn takiego zachowania wykluczyć nie można. W tym momencie – jakby spod ziemi – pojawiają się ludyńskie Urszulanki. Wypełzają z różnych miejsc dekoracji,... Czytaj więcej

Wyczuć pismo nosem – „Maria Antonina. Ślad królowej” w reż. Wojciecha Farugi w Teatrze Polskim w Bydgoszczy

Pomysł był ciekawy, choć nie nowy – biorąc na warsztat postać Marii Antoniny, zbadać alchemię wizerunku znanej postaci i pokazać, jak stopniowo rozjeżdża się z jej prawdziwym życiem. Faruga z Majewskim wydają się przy tym interesować bardziej mechanizmami, które – wbrew temu, co robimy i jak chcemy być postrzegani – ugruntowują jakąś trzecią wersję naszej legendy, po gombrowiczowsku wyrastającą z gęby, którą przyprawiają nam inni. Mówiąc wprost – chcieli się... Czytaj więcej

"Lalka" Farugi w Powszechnym – najlepsze jeszcze przed nami

W czasie pierwszych scen przedstawienia Wojciecha Farugi “Lalka. Najlepsze przed nami” przypomniał mi się pewien list (cytuję w pisowni oryginalnej): Dzień dobry mam na imię Fabian i piszę do Pana z wielką prośba i żalem. Jestem biednym studentem 1 roku i mam juz tego dość, gdyż muszę zyć za smieszne 500 zł miesięcznie, zaczełem również pracować może i mam przez to wiecej pieniędzy jednak przez to brak zycia prywatnego, co... Czytaj więcej