Archiwum Tagów: Witold Gombrowicz

Zakalec z zepsutymi rodzynkami – „Tancerz” wg Gombrowicza w reż. Kingi Dębskiej w Teatrze Powszechnym w Radomiu

Nie wiemy zbyt wiele o narratorze, a zarazem tytułowym bohaterze „Tancerza mecenasa Kraykowskiego”. Gombrowicz po prostu wrzuca nas w jego świat, zmuszając do zmierzenia się z jego obsesją na temat przypadkowo spotkanego mecenasa. Nie wiemy zresztą, czy cała historia nie jest czasem przez narratora wymyślona, o wydarzeniach wiemy bowiem tyle, ile on sam nam opowie. Co zatem wiemy o tym człowieku? Po pierwsze na pewno to, że choruje na epilepsję.... Czytaj więcej

Radio Ga Ga – o „Ślubie” Gombrowicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa w Teatrze Narodowym

  „KANCLERZ Najjaśniejszy Panie, wszystko słychać. HENRYK O to właśnie chodzi, żeby było słychać. My nie kochamy się – my tylko wytwarzamy miłość między sobą…”  Witold Gombrowicz „Ślub”, akt III „Nasze pokolenie – Tamagotchi, ej/Dziwne urządzenie bada oczy, ej(…)/Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko…/Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko…/Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko…/Pić, jeść, spać, jak Tamagotchi, tylko…”  Taconafide „Tamagotchi” Klucz do zrozumienia spektaklu Eimuntasa Nekrošiusa znajduje się w... Czytaj więcej

Poślubiona formie – „Ślub” Gombrowicza w reż. Anny Augustynowicz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie w koprodukcji z Teatrem im. Jana Kochanowskiego na WST oraz Opolskich Konfrontacjach Teatralnych.

Sam Witold Gombrowicz we wstępie do „Ślubu”, zatytułowanym „Idee dramatu” tak określa gatunek swojego dzieła: „Dramat ten jest przede wszystkim dramatem Formy. Tu nie idzie, jak w innych sztukach, o znalezienie najwłaściwszej formy na oddanie jakiegoś konfliktu idei lub osób, ale o odtworzenie wieczystego konfliktu naszego z samą formą. Jeśliby w sztuce Szekspira ktoś krzyknął na ojca swego „świnio”, dramat polegałby na tym, iż syn obraża ojca; gdy jednak zdarza... Czytaj więcej

Zawieszeni w "Kosmosie" – Gombrowicz według Garbaczewskiego

“Kosmos” w reżyserii Garbaczewskiego zaczyna się już na widowni, która wypełniona jest wiszącymi na sznurkach nad głowami widzów atrapami planet i meteorów. Patrząc w górę uświadamiamy sobie, że to scenograficzny ekwiwalent prawdziwego kosmosu. Nad sceną wiszą inne dziwne przedmioty – sztuczna ręka, oko, otwarte usta z językiem na wierzchu czy monstrualne wymię jakiejś mlekodajnej istoty. Elementy te, znane z poprzednich inscenizacji Garbaczewskiego, wraz z atrapami planet i asteroidów stanowią zatem... Czytaj więcej

„Jasno, że oko wykol” – „Robert Robur” Krzysztofa Garbaczewskiego w TR Warszawa

Spektakl   na podstawie powieści „Niezwykłe przygody Roberta Robura” autorstwa młodego, przedwcześnie zmarłego pisarza Mirosława Nahacza, jak większość współczesnych przedstawień teatralnych rozpoczyna się w blackoutem. Po krótkiej chwili z ciemności wyłania się oświetlona scena, ograniczona od tyłu wielką kolorową kurtyną. W jej centralnej części znajduje się monstrualne oko, w którym umieszczony został ekran. Pierwsze dwie części spektaklu będziemy oglądać na tym właśnie ekranie – jako relację live z wydarzeń, rozgrywających się... Czytaj więcej