Archiwum Tagów: Teatr im. Horzycy w Toruniu

To tylko “Tango” – o spektaklu Piotra Ratajczaka z Teatru im. Horzycy w Toruniu (DOMAGAŁAsięKONTAKTU cz. VIII)

Z recenzenckiego obowiązku, ale i dla przyjemności poszedłem wczoraj na spektakl „Tango” Piotra Ratajczaka po raz drugi. Pierwszy raz oglądałem przedstawienie w marcu i się nim zachwyciłem. Wrażenie robił zwłaszcza znakomity kontakt aktorów z toruńską widownią. Po kilku miesiącach nic się w spektaklu nie zmieniło, nadal to świetnie grany polski klasyczny wybitny tekst. Zaskoczeniem była tylko, jakby silniej i z większą świadomością zagrana przez Joannę Rozkosz postać Ali. Wyczuwam to,... Czytaj więcej

Widzisz, synku – O „Reykjaviku’74” Sokołowskiej w reż. Kalwat w Teatrze im. Horzycy w Toruniu (DOMAGAŁAsięKONTAKTU cz. IV)

Najlepszą sceną toruńskiego spektaklu Katarzyny Kalwat jest moment, gdy Komisarz (Bartosz Woźny) przesłuchuje głównego podejrzanego w sprawie o podwójne morderstwo, Sævara (Tomasz Mycan). Zwraca się do niego per „synku”. Słowo to wprowadza podwójną perspektywę: starszego policjanta, przesłuchującego młodego chłopaka oraz ojca bohatera, z którym łączyła go toksyczna, niełatwa relacja. W scenie tej spotyka się zatem przeszłość z teraźniejszością. Dodatkowo w pewnym momencie Mycan zwraca się półprywatnie do Woźnego z prośbą... Czytaj więcej

Wizja lokalna Katarzyny Kalwat – o alchemii aktorstwa w „Reykjavík ’74” z Teatru im. Horzycy w Toruniu (DOMAGAŁAsięGŁÓWNEJROLI cz. IV)

Zostaje popełnione konkretne przestępstwo, dajmy na to: zabójstwo. Pojawiają się jacyś podejrzani, nie wiadomo, winni czy nie, zostają aresztowani i zaczynają się przesłuchania. Śledczy zabezpieczają ślady, zbierają zeznania świadków, ale śledztwo nagle staje w miejscu, nie ma ciał, są tylko poszlaki. Wtedy sięga się po wizję lokalną, która z założenia ma być odegraniem ciągu zdarzeń ustalonych w toku śledztwa. Głównym bohaterem tej specyficznej formy teatru staje się podejrzany. W trakcie... Czytaj więcej