Archiwum Tagów: Antoni Czechow

„Letnicy” na zielonej trawce – o spektaklu Macieja Prusa w Teatrze Narodowym w Warszawie

W finale pierwszej części spektaklu Macieja Prusa dochodzi wreszcie do przedstawienia teatru, przygotowywanego przez artystów amatorów. Widzimy jego początek. Na stole pokrytym zieloną trawą „aktorzy” tego teatrzyku tworzą rodzaj instalacji. Przyjmują pewną pozę. Następnie opada kurtyna, a widzowie wychodzą na przerwę. Druga część rozpoczyna się jednak zupełnie inaczej, po tamtym spektaklu nie ma już śladu, zielona trawa pokrywa teraz całą scenę. Rozpoczyna się właściwy „spektakl amatorskiego teatru”, miłosne umizgi bohaterów... Czytaj więcej

Marzenie Nataszy – „Trzy siostry” w reż. Jędrzeja Piaskowskiego w Teatrze Osterwy w Lublinie

Natalia – narzeczona, a później żona Andrzeja, brata tytułowych trzech sióstr – jest osobą prymitywną, pospolitą i całkowicie pozbawioną gustu, ale za to ambitną i cwaną. Po ślubie i przeprowadzce do domu Prozorowów zaprowadza tam swoje porządki, stopniowo anektując dla siebie kolejne pomieszczenia. Nie liczy się przy tym z nikim i z niczym, o czym świadczy próba usunięcia z domu starej niańki Anfisy. To moment, gdy Natasza oficjalnie przejmuje w... Czytaj więcej

Mów mi wuju – O „Wujaszku Wani” w reż. Iwana Wyrypajewa w Teatrze Polskim w Warszawie

„Astrow: Opowiedz nam coś, Iwanie. Wojnicki (ospale): Co ci mam opowiadać? Astrow: Może są jakieś nowe wiadomości? Wojnicki: Nie ma nic nowego. Wszystko stare. Ja jestem taki sam jak byłem, może trochę gorszy, rozleniwiłem się, nic nie robię i tylko zrzędzę jak stary piernik.”  Antoni Czechow, „Wujaszek Wania”, akt I Iwan Wyrypajew wydaje się swoim spektaklem w Teatrze Polskim w Warszawie podpisywać pod słowami swojego czechowowskiego imiennika obiema rękami. Jako reżyser „Wujaszka Wani” rezygnuje... Czytaj więcej

Poślubiona formie – „Ślub” Gombrowicza w reż. Anny Augustynowicz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie w koprodukcji z Teatrem im. Jana Kochanowskiego na WST oraz Opolskich Konfrontacjach Teatralnych.

Sam Witold Gombrowicz we wstępie do „Ślubu”, zatytułowanym „Idee dramatu” tak określa gatunek swojego dzieła: „Dramat ten jest przede wszystkim dramatem Formy. Tu nie idzie, jak w innych sztukach, o znalezienie najwłaściwszej formy na oddanie jakiegoś konfliktu idei lub osób, ale o odtworzenie wieczystego konfliktu naszego z samą formą. Jeśliby w sztuce Szekspira ktoś krzyknął na ojca swego „świnio”, dramat polegałby na tym, iż syn obraża ojca; gdy jednak zdarza... Czytaj więcej

Teatr Bogomołowa w negatywie – krakowski "Płatonow" na WST

„Każdego dnia twój ton był męcząco jednakowy, i każdego dnia miałam wrażenie, że sugerujesz mi jakieś jakby zobowiązania, ciążące na nas przez naszą wspólną przeszłość” – tymi słowami zwraca się Sonia (Zbigniew W. Kaleta) do Płatonowa (Anna Radwan Gancarczyk) w jednej ze scen spektaklu Konstantina Bogomołowa na podstawie Czechowa. Słowa te w pełni oddają niepokój, jakiego może doświadczać widz po spotkaniu z dziwną, niepotykaną formą przedstawienia – zlepkiem skróconych scenek,... Czytaj więcej

Grając w zamknięte karty – "Wiosna" Leonardo Moreiry w Teatrze Studio

Wyobraźcie sobie, że macie przed sobą kartę do gry, na przykład waleta pik. U góry mamy jakąś jego podobiznę, a na dole jej lustrzane odbicie. Niby to ten sam walet, ale wszystko zależy od tego, jak położymy kartę – raz odbicie staje się podobizną, raz podobizna odbiciem. Właściwie nie sposób powiedzieć, która figura jest waletem prawdziwym: dolna czy górna. Zresztą, co to znaczy: dolna czy górna? Przecież w istocie zależy... Czytaj więcej

"Wujaszek Wania" w czerwonym płaszczyku – Czechow w Teatrze 6.piętro

Jeśli chodzi o „Wujaszka Wanię” w reżyserii Andrzeja Bubienia w „Teatrze 6.piętro” w Warszawie, to uczucia mam mieszane. Bardzo podobał mi się przede wszystkim Wojciech Malajkat w roli tytułowej. Dzięki kreacji Malajkata, bodaj pierwszy raz w życiu zobaczyłem inscenizację „Wujaszka Wani”, w którym Iwan Wojnicki – bo tak brzmi prawdziwe imię wujaszka – jest nie tylko bohaterem tytułowym, lecz prawdziwie główną postacią. To on trzyma w ryzach całe przedstawienie, to... Czytaj więcej

"Płatonow" czyli elektryczne krzesło Hermanisa

Michał Płatonow (Martin Wuttke) w czechowowskim spektaklu Burgtheater, dwukrotnie siada na krześle odwróconym tyłem do widzów. Pierwszy raz na początku, gdy wywiązuje się między nim a towarzystwem zgromadzonym w Wojnicówce nieprzyjemna wymiana zdań, drugi raz w finale, gdy odbywa przejmującą rozmowę z właścicielką posiadłości, generałową Anną (Dörte Lyssewski). Od tego momentu krzesło już do końca pozostanie puste. W finale pojawi się na nim strzelba. Jak to u Czechowa – musi... Czytaj więcej

"Męczeństwo i śmierć Wiśniowego Sadu przedstawione przez zespół aktorski przytułku w Jekaterinburgu pod kierownictwem pana Kolady"

. W scenie powitania Raniewskiej w Wiśniowym sadzie Kolady, po lewej stronie od wejścia znajduje się płot, zrobiony z rzeźbionych nóg od stołu. Wyrastają z niego nagie gałęzie, na których stopniowo pojawiają się „kwiaty” w postaci plastikowych kubków do alkoholu. Za tym oryginalnym płotem zgromadzili się wszyscy mieszkańcy majątku i czekają na przedstawienie, które za chwilę się rozpocznie. Główną bohaterką przedstawienia jest ich dobrodziejka, właścicielka majątku, światowa dama, opromieniona dodatkowo... Czytaj więcej