Zakalec z zepsutymi rodzynkami – „Tancerz” wg Gombrowicza w reż. Kingi Dębskiej w Teatrze Powszechnym w Radomiu

Nie wiemy zbyt wiele o narratorze, a zarazem tytułowym bohaterze „Tancerza mecenasa Kraykowskiego”. Gombrowicz po prostu wrzuca nas w jego świat, zmuszając do zmierzenia się z jego obsesją na temat przypadkowo spotkanego mecenasa. Nie wiemy zresztą, czy cała historia nie jest czasem przez narratora wymyślona, o wydarzeniach wiemy bowiem tyle, ile on sam nam opowie. Co zatem wiemy o tym człowieku? Po pierwsze na pewno to, że choruje na epilepsję.... Czytaj więcej

Ostatnia wieczerza w Teatrze Modrzejewskiej – o spektaklu „Fanny i Aleksander” wg Bergmana, w reż. Łukasza Kosa w Legnicy

Film Bergmana rozpoczyna się od zbliżenia napisu, który oryginalnie znajduje się nad widownią Duńskiego Teatru Królewskiego w Kopenhadze. W wolnym tłumaczeniu oznacza on „nie tylko dla przyjemności”. Gdy kamera odjeżdża, okazuje się, że napis ten widnieje teraz nad sceną zabawkowego teatru w domu Ekdahlów, który odkrywamy w powolnym ujęciu pierwszej sceny filmu Bergmana. Zaczyna się akcja: najpierw idzie w górę papierowa kurtyna, potem stanowiący tło obraz, który odsłania nam głowę... Czytaj więcej

Co tak naprawdę wiedzą żaby – o „Magnolii” w reż. Krzysztofa Skoniecznego z Wrocławskiego Teatru Współczesnego na XXVI MFSPiN w Łodzi

Jedną z kluczowych scen „Magnolii” Paula Thomasa Andersona był odcinek teleturnieju „Co tak naprawdę wiedzą dzieci”, podczas którego małoletni Stanley Spector, dziecięcy omnibus, uczestniczący w rozgrywkach głównie po to, by zadowolić ambicje swojego ojca, niespełnionego aktora, odmówił dalszego udziału w programie i w ogóle w całym showbiznesie. W spektaklu Krzysztofa Skoniecznego, opartym na scenariuszu Andersona, bohater ten nosi swojskie nazwisko Staś Kukułka i dokonuje tego samego aktu, zrywając finałowy odcinek... Czytaj więcej

Świński korona/wirus – o spektaklu „HamletMaszyna” wg Heinera Müllera w reż. Olivera Friljicia w Burgtheater w Wiedniu

Tylną dekorację spektaklu Olivera Friljicia stanowi oryginalna ściana klasycystycznego kasyna, w którym znajduje się mała scena Burgtheater. Są na niej wyrzeźbione dwa portale sugerujące, że być może kiedyś były tam wyjścia. Na scenie oprócz czerwonego fotela/tronu i górującego nad nim mikrofonu znajdują się też dwa mniejsze, klasycystyczne portale, okolone czerwonymi kotarami. Stanowią one zarazem wejścia na scenę, jak i swoistą barierę, oddzielającą dodatkowo pole gry od przestrzeni „nie-gry”, czyli kulis... Czytaj więcej

Weź pannę ubogą, ożeń się z prostotą – o “Balladynie” Pawła Świątka w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

W spektaklu Pawła Świątka wszystko zaczyna się w kinie, które reżyser konstruuje naprędce na schodach kamiennej agory (jej połowę stanowi niekamienna już widownia). To główna scenograficzna arena wydarzeń, z wielką dziurą pośrodku, która w spektaklu będzie grała to, co reżyserowi akurat potrzebne, na przykład Gopło. W scenografii Marcina Chlandy wyczuwa się już strategię narracyjną, którą posługiwać się będą twórcy przedstawienia, czego dobrym przykładem jest właśnie konstrukcja legendarnego jeziora. Chlanda widzi... Czytaj więcej

Wszyscy jesteśmy Gracjanami – o spektaklu Cezarego Tomaszewskiego „Gracjan Pan. Musical” w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu

Pani Darling, mama bohaterów „Piotrusia Pana”, co wieczór robi porządek w głowach swoich dzieci: „Jest to wieczorny zwyczaj każdej dobrej mamy. Zaraz gdy dzieci zasną, przetrząsa się ich główki i układa im rzeczy na rano, wkładając na właściwe miejsce wszystkie sprawy, które w ciągu dnia gdzieś się zawieruszyły. (…) Odkrywa przy tym rzeczy miłe i mniej miłe, jedne przytula do policzka, jakby to były małe kotki, a inne w pośpiechu... Czytaj więcej

Anioł na srebrnej tacy – o spektaklu “Woyzeck” w reż. Piotra Cieplaka w Teatrze Narodowym w Warszawie

Znakomitą scenografię Andrzeja Witkowskiego stanowi otwarte czwartą ścianą w kierunku widowni sceniczne pudełko, zbudowane z wysokich lustrzano – kontenerowych ścian. Część zwierciadlana pokryta jest smugami jakiejś wyschniętej już dawno cieczy. Sprawa wydaje się mieć rozwiązanie w scenie rozmowy Doktora z Woyzeckiem o moczu, w której lekarz wypomina swojemu pacjentowi sikanie po ścianie. W pewnym momencie próbuje go nawet przywołać do porządku: „Woyzeck, ty jesteś normalny i ty nie powinieneś szczać... Czytaj więcej

„Halka” dobrze skrojona – o spektaklu Mariusza Trelińskiego w Teatrze Wielkim Operze Narodowej

Gdy rozbrzmiewają pierwsze dźwięki uwertury, rusza obrotówka, na której scenograf Borys Kudlička zbudował socrealistyczny hotel. W jednym z jego pokoi budzi się Janusz, główny bohater tej ”Halki”. Idzie się napić, gdzieś znikąd pojawia się pokojówka, widać, że się znają, wymieniają czułości. Ten obraz znika, świat wokół wydaje się dekoracją do filmów Wojtka Smarzowskiego, przyciemnione hotelowe wnętrza w szarych kolorach wyglądają jak miejsce zbrodni: na podłodze ponumerowane dowody, w sali weselnej... Czytaj więcej

Zagubieni w ciemnym lesie – o „Boskiej Komedii” w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego w Teatrze Powszechnym w Warszawie

Przez pierwsze półtorej godziny spektakl Krzysztofa Garbaczewskiego w Powszechnym był dla mnie nie do zniesienia. Niby rozumiałem, co się do mnie mówi, niby potrafiłem rozpoznać główne postaci Dantego, ale… Niektóre fragmenty, powodując jakąś kompletną dezorientację, sprawiały, że na moment „odlatywałem”, choć gdy udawało mi się „wrócić”, miałem wrażenie, że nic nie straciłem. Tekst Dantego posuwał się do przodu, Andrzej Kłak odmierzał gongami kolejne kręgi piekieł, grany zaś przez Juliana Świeżewskiego... Czytaj więcej

Wyjątkowo zimny maj – o „Wiśniowym sadzie” w reż. Krzysztofa Rekowskiego w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach

ŁOPACHIN: Jaki wczoraj spektakl widziałem w teatrze, bardzo śmiesznie było. RANIEWSKA: Pewnie nic śmiesznego nie było. Powinniście nie spektakle oglądać, tylko samych siebie. Jak wy wszyscy szaro żyjecie, jak dużo mówicie niepotrzebnych słów. W początkowych didaskaliach „Wiśniowego sadu” Anton Pawłowicz informuje nas, że „już maj, kwitną drzewa wiśniowe, ale w ogrodzie jest zimno, przymrozek”. Wygląd wiśniowego sadu wydaje się tu niezwykle ważny, w prawie każdej scenicznej adaptacji reżyser stara mu... Czytaj więcej